W kazdym lepiej niz HC94 zadna kamera do 3-4 tys nie poradzi sobie lepiej.
(chyba?)


no do 4 tysiecy to zdecydowanie lepiej wypadnie Panasonic NV-GS500
(~3300 pln) ;
w nv-gs280 (~2350pln) natomiast szum jest widoczny aczkolwiek jakosc
zdecydowanie akceptowalna w porownaniu do innych kamer; duzo tutaj
zalezy od typu swiatla, od kata jego padania itp... u mnie w pokoju
gdzie mam 5x30W ale zarowki sa mleczne i zyrandol wisi nisko szum jest
wiekszy niz w kuchni gdzie mam zarowke energooszczedna 17W
(odpowiednik chyba 100W normalnego oswietlenia) ;

Wez rowniez pod uwage to ze nie bedziesz krecil tylko i wylacznie w
mieszkaniu; IMHO w plenerze 3CCD zdecydowanie wplynie na jakosc
nagrania;

Jesli wogole bierzesz pod uwage panasonica to nie gs180 lecz
conajmniej gs280.


· 

Mi robią 50 zł za punkt (cena z materiałem: kable, peszle, puszki). Do tego
jeszcze szafka + osprzęt + gniazdka + żyrandole + bojler + kuchnia
elektryczna + grzejniki (będę dogrzewał prądem).

Sławek

Jakiego rzędu wydatków należy się spodziewać wykonując instalację
elektryczną?
Dom ok 120 m2, około 90 punktów.
Mam już ofertę ale nie mam z czym porównać.



Jak się zmieścisz w 250 tys. za całość (do zamieszkania) to współczuję
jakości tego domu.


Nie widze takiej mozliwosci zeby sie zmiescic.

Stan surowy to w ogole jest pikus i to sie robi na 1 glebszym finansowym
  wdechu :-)

Na stanie surowym  zamknietym juz mozna sie lekko zasapac - poszycie
dachowe, okna, drzwi zewnetrzne - jak sie ma fantazje.

Instalacje - troche drutu, troche rurek - lajtowo.

Ale ostra jazda finansowa zaczyna sie od momentu koncowych wylewek. Dom
pochlania kase jak gabka: gniazda, kontakty, podlogi, drzwi wewnetrzne,
glazura/terakota, lazienka, kuchnia, AGD, piec/kaloryfery, zyrandole,
schody, otoczenie domu, meble.

Wielu rzeczy z listy powyzej czlowiek nie chce kupowac najtanszych bo sa
albo nieladne albo niezbyt solidne a w koncu to ma byc na wiele lat i
czlowiekowi ma byc milo.

No i dom 150 m kw plus garaz 25 wychodzi 300 stowy, sorry.

KJ Na etapie zyrandoli i schodow
PS. A salon i tak za maly :-)



Ile by moglo ORIENTACYJNIE kosztowac wykonanie instalacji elektrycznej
w domku ok. 140m2. Interesuje mnie kable na gniazda i swiatlo, troszke
kabelka TV i telefonicznego. Oczywiscie bez lamp i zyrandoli (sam bede
kupowal). Ma byc zrobione porzadnie (przez firme) i w Warszawie.
Bardzo prosze o podanie nawet szacunkowej kwoty bo nie mam pojecia.
Dziekuje bardzo,
Ernest.


Właśnie to wykonuję

Elektrycy powiedzieli 30zl bez marterialu - mojemu wykonawcy.
On z kolei powiedział mi 35 z materiałem + osobno za bezpieczniki.
Dostane rachunek. W cenie sa ewentualne przemieszczenia kontaktow o jakis
metr
jesli uznam ze zrobili go w zlym miejscu. Chlopaki robia tez TV, telefony
i okablowanie strukturalne - moze to smieszne ale robie gniazdka
komputerowe w kuchni - aby za 5 lat podlaczyc lodowke :)). Zastanow sie
nad tym.


· 



| Czy to jest zgodne z jakimi=B6 normami?
| =20
| Nie ma norm ... jest zdrowy rozs=B1dek. Ja =B3azienke mam na osobnych, =

| kuchnie na osobnych i reszte domu na osobnych ...

Ot=F3=BF to m=F3j zdrowy rozs=B1dek te=BF mi tak podpowiada tylko szukam =
jakiego=B6=20
punktu odniesienia, =BFeby muc to wyegzekwowa=E6.


Dla duzych obiektow uzytecznosci publicznej takie uregulowania sa. Dla
mieszkania nie ma - poki ci bez oznakowania dwoch faz do jednej puszki
ktos nie wprowadzi to wszystko jest zgodne z przepisami, w zasadzie
cale mieszkanie moze byc zasilane jednym obwodem na jednej fazie...

Reszta to zasady sztuki budowlanej:

Obwody ciezko obciazone (lazienka z pralka, kuchnia z cajnikami i
opiekaczami) na osobnych bezpiecznikach, w pomieszczeniach gniazdka na
osobnych bezpiecznikach (i jak sie da to osobnych fazach) niz
oswietlenie gorne (bo jak obwod zyrandola siadzie to moze chociaz
lamka nocna da troche swiatla), jak sie da - obwody oswietlenia a
dobrze by bylo zeby i gniazdek w sasiednich pomieszczeniach byly na
roznych fazach (jesli tych faz akurat az tyle do wyboru mamy...) zeby
swiatlo wpadajace przez otwarte drzwi pozwolilo do tych drzwi dojsc
nie potykajac sie o wlasne nogi. Ale czasem jest jeden bezpiecznik 16A
na wszystko i wyzej nerek nie podskoczysz, sam pan wisz...


Hm.. no niby masz racje.
Ale kompletnie sobie nie wyobrazam takiego dlugiego cienkiego kawalka salonu
z jakims zyrandolem na jego srodku. Przeciez to nie bedzie nawet
geometryczny srodek pokoju.
Po prostu.. pomyslow mi brakuje :(
Kinkiety tez planowalam na scianach, ale co do oswietlenia ogolnego mam
wielki problem z tym.

Nie jestem specem wiec to po prostu bedzie tylko moja osobista opinia -
nie chesz to nie czytaj:)
Jestem przeciwnikiem halogenow z nastepujacych powodow.
- Jest ich teraz wszedzie od metra, od lazienki, przez pawlacz, kuchnie,
duzy pokoj, sypialnie do pokoju dziecinnego. I dla mnie to juz zalatuje
kiczem jak widze kolejny halogen. Juz predzej wydzialbym gorne swiatlo w
polaczeniu z dyskretnymi kiknietami lub lampami stojacymi.
- Nie nadaja sie jako podstawowe oswietlenie, bo nie daja rozproszonego
swiatla, tylko lokalne (punktowe) i chcac oswietlic dobrze caly pokoj
trzba by dac tych halogenow strasznie duzo. A to by spowodowalo, ze
gdzie ktos nie spojrzy tam zobaczy oslepiajacy halogen.
- I to jest wlanie trzeci powod, ze swiatlo lampek halogenowych jest za
mocne, zeby swiecic z odleglosci metra czy poltora w czlowieka.

Jesli bym widzial halogeny w duzym pokoju to w jakis sprytny sposob
ukryte za jakimis rantami, tak, zegby dawaly tylko poswiaty na suficie
lub scianach, a nie atakowaly oczu ludzi.

--
Maciek



powinienem faktycznie chyba  podac wiecej detali..

zatem to sa NOWE podlogi w NOWYCH domach dopiero co wybudowanych.
deski instalowane sa tradycyjnie  potem wszytko jest cyklinowane  a
nastepnie skrobane    aby wygladaly tak jak wygladaja.
koszt m2 to ok 600$ .   efekt.. chyba bardzjej przemawialby  jak
umiescil bym   wiecej fotek domow w ktorych te parkiety sa
instalowane. z zewnatrz i  okolice..   wszytko zrobione jest   wlasnie
na stary styl i nic co tam jest niema wygladac na nowe .  a im cos
bardzoej wyglada staro tym jest drozsze.


Widziałem tak robione podłogi w Polsce i cena 600$ za m2 czegoś takiego to
abstrakcja, widać tam ludzie lubią być dymani. Druga sprawa to na szczęście
tylko raz widziałem mieszkanie zrobione w amerykańskim stylu. Powiem
krótko - takiego festynu to dawno nie widziałem, a jak się dowiedziałem o
ceny wykończeń to usiadłem z wrażenia. Myślę, że obłożenie całości złota
blachą wyszłoby taniej. Samo wykonanie też odbiega od ideału, a użyte
materiały świadczą tylko o chęci pokazania, bo z praktycznością niewiele
mają wspólnego (np. użycie marmuru w łazienkach i kuchni). No i kryształowe
żyrandole w łazienkach rozwaliły mnie totalnie :-)
Cały ten american look kosztował ok. 700 000 zł w mieszkaniu o powierzchni
160 m2.


Witam

Mam troche dziwne pytanie, ale jestem ciekaw co to moze byc
Mam zarowki energoszczedne Philipsa na dzialce, kazda ma
3 sekcje w ksztalcie litery U, w zyrandolu jest ich piec.

Oczywiscie wszystko podlaczone do standardowego wylacznika w
scianie. Podobnie w kuchni. Gdy swiatlo jest wylaczone, to w
jednej zarowce w zyrandolu w jednej sekcji mozna zauwazyc jakies
dziwne blyski (ok. 1/s).
Co to moze byc ????? Przeciez wylacznik jest wylaczony, pozostale
nie swieca, to samo w kuchni gdzie jest jedna zarowka na zyrandolu.

Adam Barski



Mam zarowki energoszczedne Philipsa na dzialce, kazda ma
3 sekcje w ksztalcie litery U, w zyrandolu jest ich piec.


    to zrodlo swiatla nazywa sie swietlowka kompaktowa, a nie zarowka...

Co to moze byc ????? Przeciez wylacznik jest wylaczony, pozostale
nie swieca, to samo w kuchni gdzie jest jedna zarowka na zyrandolu.


    zakladam, ze nie masz zrodel pola o wysokiej czestotliwosci w poblizu,
wiec wez miernik i sprawdz, czy aby napewno ten wylacznik odcina zasilanie,
bo cos mi sie wydaje, ze jednak nie...


Oczywiscie wszystko podlaczone do standardowego wylacznika w
scianie. Podobnie w kuchni. Gdy swiatlo jest wylaczone, to w
jednej zarowce w zyrandolu w jednej sekcji mozna zauwazyc jakies
dziwne blyski (ok. 1/s).


A nie masz aby tam wylącznika z podświetleniem???

Jeśli tak to problem zapewne rozwiąze dołaczenie równolegle do lampy
kondensatora 0,22uF/25V~.


na marginesie: kupiłem dwie żarówki energooszczędne Osramu. Jedną do
kuchni, drugą do lampy biurkowej. Starałem trzymać się zasady, o
jakiej piszesz. Ta w kuchni zdechła po ok. roku. W lampie biurkowej
wytrzymała ok. półtora roku. Mam w pokoju żarówkę standardową fasonową
( nieenergooszczędną :-)  - którą wkręciłem pewnie z 15 lat temu.
Działa elegancko nadal mimo, że nie zawracam sobie głowy częstością
włączania/wyłączania.

Bogdan


Ja mialem (mam) zarowki firmy PHILIPS w calym domu w zyrandolach
od 5 lat nie wymienialem bo dzialaja nadal. Jezeli chodzi
wlaczanie/wylaczanie
czeste, to gdy wychodze z pokoju to gasze swiatlo nawet na chwile.

Manfred.


rozniocowopradowy daje sie na kuchnie i lazienke


Tu nie ma standardu. Widziałem instalacje, w których całe mieszkanie było
chronione różnicówką, ale u mnie np. (blok z 1995 roku) tylko łaz. i
kuchnia. Myślę, że lepiej jest tak, jak u mnie, bo jak wywali różnicówka to
przynajmniej żyrandole się świecą i komputer się nie wyłącza.


Tu nie ma standardu. Widziałem instalacje, w których całe mieszkanie było
chronione różnicówką, ale u mnie np. (blok z 1995 roku) tylko łaz. i
kuchnia. Myślę, że lepiej jest tak, jak u mnie, bo jak wywali różnicówka to
przynajmniej żyrandole się świecą i komputer się nie wyłącza.


Mhm, w przypadku szczególnym świeci również właściciel mieszkania ;-)

A do zadającego pytanie - problem pojawia się na liście regularnie i wystarczy
przejrzeć archiwum, żeby się dowiedzieć, że trzeba połączyć zero z bolcem.

Pozdrawiam

Marcin S. z domu


Wynajmuje mieszkanko 2 pokojowe na Morenie. W miare blisko do Wrzeszcza i do
Gdanska Glownego.
A oplaty sa takie: 650zl + 270zl czynszu i to wsio. Mieszkanko jest
umeblowane ale cos ostatnio zyrandol z okresu "poznego Giereka" mi sie
znudzil :-)

Pozdrowionka
    Kempes

Witam!
Zamierzam podjac prac? w Gdańsku. Ile kosztuje wynajem mieszkania
2-pokojowego nieumeblowanego nie w centrym o rozsądnym standardzie
(kuchnia, łazienka)?? Może ktoś jest zorientowany.

Pozdr.
Marek





| Witam,
| to moze jeszcze troche:
| http://195.140.237.246/view/index.shtml

gdzie ta kamera jest? wczoraj widzialem jakis zyrandol... dzisiaj
widze, jak ktos przeglada kalendarz....
ktos cos wie?:)


Przedtem ktoś przeglądał gazetę - nabrałem ludzi w firmie że to podgląd
w naszej kuchni (jedno koleżanka już nie wchodzi do kuchni) :)
Teraz jakiś widok przez okno... niezły zonk ;)


Dobra dobra... w wieku 15 lat mam prawo wszystkiego nie umieć. Ale akurat co do żyrandola to umiem powiesić . Chodzi o to, że nie wiem nawet co jest w sprzedaży stąd te moje pytania. Ale nie ważne, poleciałem do kuchni i zobaczyłem, że mamy tam podwieszone (pod szawkami lampy - na żarówki), które odpowiadają mi w 98%. Nie, nie zamierzam demolować kuchni, ale przynajmniej wiem czego szukać.
Pojawił się natomiast inny problem. NIe mam pewności, czy po przymocowaniu oprawy, do pokrywy i wsadzeniu świetlówek nie okaże się, że to wszystko sobie w wodzie nurkuje :////. Nie chciałbym mieć smażonych rybek ! Nie chce również zmniejszać poziomu wody, bo spowodyje to obniżenie tafli wody poniżej lini pokrywy, a to natomiast wiąże się z przykrym widokiem osadzającego się kamienia :/.... heh.....

koledze chyba sie cos piperniczylo... i to ostro. 6000K czy 8000K to tylko i wylacznie temperatura swiecenia... (zwyczajne nazewnictwo)! w wypadku oswietlenia cieplo ktore wytwaza lapka wyraza sie w watach. swietlowka ma 15w (swieci na niebiesko), xenon ma 35w(swieci na fioletowo 12000K), samochodowy halogen h7 55w (swieci na zoltawo), a zarowka w zyrandolu w kuchni 150w (daje zolte swiatlo)... sam sobie podotykaj i sprawdz co jest najgoretrze...

koledze chyba sie cos piperniczylo... i to ostro. 6000K czy 8000K to tylko i wylacznie temperatura swiecenia... (zwyczajne nazewnictwo)! w wypadku oswietlenia cieplo ktore wytwaza lapka wyraza sie w watach. swietlowka ma 15w (swieci na niebiesko), xenon ma 35w(swieci na fioletowo 12000K), samochodowy halogen h7 55w (swieci na zoltawo), a zarowka w zyrandolu w kuchni 150w (daje zolte swiatlo)... sam sobie podotykaj i sprawdz co jest najgoretrze...


w koncy moze juz pojemie kolega NYGAS

pozdrawiam

Oooo ludu... U mnie jest tak: Sterta ciuchow za drzwiami. Normalka. Jak wychodze na jakas dyskoteke badz z przyjaciolmi....oo matko jestem jak H U R A G A N Kathrina. Rano zazwyczaj zastanawiam sie jak ja sie ubierałam ze spodnie na zyrandolu wisza...Wszystkie szafki pootwierane i zanim wybiore cos wyjatkowego to cala sterta ciuchow lezy na podlodze łózku, szafie, a nawet w przedpokoju badz tez...uwaga w kuchni!! ale spoko kobiety takie jak ja tak maja. Przy komputerze jest pełno popiołu z papierosa bo zdarza mi sie nie trafic w popiołke. Puszki od piwa ...własciwie to na skupie za taka ilosc pewnie dostalabym z 500 zł ehehehe Nie no moze przesadziłam zeby ubarwic... Czesto sie walaja jak mi sie w poprzedni dzien wydaje ze kosz jest strasznie daleko (a mam poko 3x4) i podskakuje...to wtedy puszki zostaja na drugi dzien na biurku. Eeee kosmetyki...łoo matko z tym jest problem... Słowo W S Z E D Z I E to odpowiednie slowo. Malowidla ...tez tam dzie kazde lusterko w domu...eeee
Jestem leń i to z patentem Tzn tak najwieksza chec sprzatnia mam w miesiaczke... Niewiem dlaczego?? Jakbym nabierała wiecej sił...a przecież jest odwrotnie.
Mam schiza na punkcie swojej urody...ło to tak.. Godzina przed lusterkiem Kazdy wlosek pod kontrola Kazdy makijaz wykonany z dokladnoscia do milimetra Wzorek na pazurkach - idealny.
Mam fioła na punkcie zakupow czyli nowych ciuchow...Facet dla mnie musi to lubic a nie marudzic w sklepie. "Kochanie szybciej z ta kiecka!!"
Moim nawykiem jest to ze niestety ale...dre sie (spiewam) pod prysznicem jakby mnie ktos zarzynał...
Wiecej grzechow nie pamietam obiecuje poprawe i prosze o rozgrzeszenie!!
Jak se cos przypomne to sie jeszcze wyspowiadam

Obiekt znajduje się 5 km za Sieradzem w stronę Kalisza - w Smardzewie. Restauracja czynna do 22.00 (oprócz imprez), bar i recepcja całą dobę. Dawniej Impuls - wraz ze zmianę nazwy duże zmiany wystroju - aktualnie wystrój pałacowy, z kryształowymi żyrandolami mieniącymi się milionami blasków, pałacowy parkiet, sztukaterie, stylowe meble, stylowo ubrana obsługa. Specjalizuje się w organizacji przyjęć okolicznościowych: wesel, urodzin, wszelakich jubileuszy. obiekt świadczy również usługi cateringowe oraz organizuje imprezy firmowe i bale - sylwestrowy, andrzejkowy, walentynkowy. W obiekcie kilka pokoi hotelowych, każdy z wygodnym łóżkiem, łazienką i dostępem do internetu. Bardzo smaczna kuchnia tradycyjna polska z elementami kuchni międzynarodowej. Ciekawym elementem jest też ośmiometrowa fontanna

focisz jak pamiętam lustrem. Nie warto dać jeszcze wiekszą f: ? Zwiększysz w ten sposób Go i łatwiej bedzie Ci operować sprzętem podczas focenia


Zwiekszysz GO, wydluzysz czas migawki, podniesiesz iso, nabawisz sie szumow.Kornik mial z reszta racje mowiac ze zeby uzyskac duza GO w makro na lustrze, trzeba sie wiecej napracowac niz kompaktem, wlasnie tak wczoraj mialem okazje sie o tym przekonac bawiac sie tymi kropelkami. Poza tym nie jestem az tak napalony na kropeli zeby bawic sie w mini studio i organizowac sobie wiecej sprzetu niz lampa blyskowa i zarowki w kuchni w zyrandolu, ale dzieki za rady [/quote]

Mieszkanie MJ położone jest niepodal Central Parku. Znajduje się w średniej jakości domu, w którym większość mieszkań jest opuszczonych. Samo mieszkanie ma jedynie dwa pokoje, łazienkę i kuchnię. Sprzętów jest dosyć sporo, gdyż MJ lubuje się w gadżetach. Na ścianie można więc zobaczyć plazmę, profesjonalne kino domowe, wygodną kanapę i jeszcze dwa łóżka przed telewizorem [gości nigdy za wiele]. Na podłogach są dwa ozdobne dywany, całość oświetla mosiądzowy żyrandol. W rogu pokoju znajduje się podświetlone akwarium w którym kiedyś pływały 3 złote rybki ale teraz jest tylko woda.
Kuchnia jest urządzona funkcjonalnie gdyż konikiem MJ'a jest gotowanie. Dużo tutaj wysokiej klasy sprzętów kulinarnych jak i książek kucharskich. Jest tutaj kuchnia gazowa z piekarnikiem, obszerna lodówka, mikrofalówka no i oczywiście duży stół [na którym często dzieją się rzeczy kompletnie nie związane z gotowaniem].
Reszta mieszkania urządzona jest dosyć skromnie, jeśli nie liczyć sporej garderoby gdzie MJ trzyma swoje [a jest ich naprawdę dużo] ulubione ubrania.
Na zewnątrz znajduje się garaż, bardzo przyzwoicie zabezpieczony w którym znajduje się czarny hummer.

[ Dodano: 2005-12-05, 16:17

Nie ma to jak extra białko. Ale trzymając się metafory z zupa to PiS wylał zupę, potłukł talerz i dał w pysk kelnerowi. W końcu go wyrzuca z restauracji...

Jak mnie by kelner przyniosł taką zupę to też by dostał w pysk. I nie tylko on. Cała kuchnia by fruwała. Zresztą właściwie to jak by nie było fruwa i to na poziomie żyrandoli

Jak na "mistrza kuchni" przystało, wachlarz przyrządzanych przeze mnie potraw jest dość skromny Jakiś czas temu jajka przestały eksplodować w mych jakże zręcznych palcach i podobno jajecznica wychodzi mi całkiem nieźle Sam sobie rzadko robię, preferuję omlety. Zwykle wrzucam na olej pociachane pieczarki, cebulkę, jakąś szynkę, po chwili wlewając na patelnię rozbełtane jajca Odpowiednio majstrując łopatką przy brzegach doprowadzam omlecik do postaci stałej, po czym przychodzi pora na efektowny backflip Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i omlet nie zadynda na żyrandolu, posypuję go słuszną porcją tartego, żółtego sera, a po chwili przenoszę na talerz składając na pół tak, żeby serek został w środku i ładnie się stopił. Pycha! Eh... szkoda, że tak późno, bo naszła mnie ochota splądrować lodówkę

my tez robimy mieszkanko od podstaw kupilismy::

drzwi wejsciowe
kibelek
wykładzine do sypialni
zlew do kibelka z bateria
farby duluxa razace kolory hhehe
firanki do sypialni i zasłonki
karnisze do dwoch pokoikow
zyrandol do sypialni
koła wykładzinowe do sypialni w innym kolorze niz wykladzina
firanki juz sa do duzego pokoiku
łóżko do sypialni tez juz jest
szawki do sypialni sa
kafelki do łazienki i kibelka
meble kuchenne zamówione (zadatkowane)
zlew do kuchni
drzwi do łazienki
drzwi do kibelka
klamki
oswietlenie łazienki
oświetlenie kuchni
gniazdka elektryczne, kontakty
bateria do łazienki i kuchni
zamowione drzwi do kabiny
narzuta na łoze sypialniane
brodzik
materac
polnoga pod zlew
przescieradlo
okap
zlew do łazienki

w najblizszym czasie

wykładzina do duzego pokoiku
zaslony duzy pokoik
łózeczko dla krystianka
boiler 2 razy
przedmioty na mydlo papier itp toaleta
lustro
bateria pod natrysk

wiec kosztow jest mnostwo, a co mowic o dekoracji i dodatkach ja chyba wysiadam!!

no i jesli chodzi o meble trzeba bedzie kupic wiekszosc w ikei, bo tam jest jednak najtaniej, a ja wole wlozyc wiecej forsy w kuchnie i lazienke niz w kanapy i super wypasione lozko.. najwazniejsze, zeby materac byl najlepszy....


Meble zawsze łatwiej wymienić niż podłogi, więc założenie masz słuszne.
Kryształowe żyrandole są piękne Ale już te do sypialni mi się nie podobają. No chyba, że na żywo wygląda to inaczej.

no dobra Fiona, Franz nakarmiony i grzecznie siedzi to Ci napisze co o tym wszystkim mysle...

a mysle... mysle... mysle, ze niezle sobie gniazdko wijecie moi mili! i to w jakim tempie!!
podziwiam za kolorystyke, bo ja to z tych nudnych co to na bialo wszystko maluja... ale wyglada super. fajnie, ze macie dziadkow w porzadku, bo ja ze swoja babcia chociaz kocham ja jak jasna cholera wytrzymac bym nie mogla, bo za glosno tv oglada i marudna jest jak diabli i tak bedziemy mieszkac z babcia Daniela, ale ona bedzie miala osobna kuchnie, lazienke, salon i sypialnie i przede wszystkim osobne wejscie to jakos dam rade
aleeeee... wrocmy do remontu ten zyrandol do salonu jest bombowy!! bardziej mi sie podoba od sypialnianego, bo kolorow mniej, a jak juz mowilam nudna jestem

glazura spoko, taka delikatna i kabina tez ekstra, w ogole niezle wam idzie

my zaczynamy w sierpniu i mamy caly dom do zrobienia mam nadzieje, ze bedzie nam szlo rownie sprawnie co wam.... trzymam kciuki, zeby nadal szlo tak jak idzie

i jestem tu, jestem, tylko ja glownie czytam
ale jak juz cos napisze...........

pozdrowienia od Franka

To byl moj pierwszy raz.
Kazales otworzyc sie szerzej.
Potem wsadziles gleboko i zaczales ruszac.
Cierpialam, ale uradowalam sie gdy go wyciagnales.
Ci Dentysci!

Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie sie w lodówce.
Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.

Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy:
- Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?!
Kowalski:
- Panie Kierowniku, bo to było tak:
byłem na balandze u mojej znajomej.
W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol.
Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu.
Gaśnie światło, hasło - Panie do naga.
Zapala się, wszystkie Panie nago.
Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga.
Zapala się - Panowie nago.
Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty...
No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.

Piątek po południu ,sprzątanie ,zakupy,przygotowywanie do sobotniej imprezy imieninowej.Wszystko pięknie idzie plany na sobotę..... A w sobotę rano budzi mnie eksplozja Siódma rano ,zrywam się na nogi,w domu czarno od dymu.Zaglądam do salonu ,jest żle,idę do kuchni ,a tam już masakra.W suficie dziura ,po żyrandolu zostało wspomnienie,brak kilku kafli na czarnych osmolonych ścianach.Na środku kuchni stoi mój piętnastoletni synuś z upaloną do połowy drewnianą łyżką w ręku Nie miałam już siły się wściekać na niego.Okazało się że była to próba wyprodukowania domowym sposobem świecy dymnej z saletry i kilku innych składników ,z przepisu znalezionego w internecie. Szczęście ze młodemu się nic nie stało ,ale teraz wiem ze piętnastolatek w domu to tykająca bomba zegarowa

My na szczęście to wszystko potrzebne do domu już mamy, tzn. ja mam bo udało mi się z mieszkankiem i od 3 lat jestem szczęśliwą posiadaczką tegoż i te wszystkie rzeczy się uzbierały. Na pewno coś tam się jeszcze znajdzie, co by się przydało w kuchni, np. kuchenka mikrofalowa, która chciałabym mieć, bo bardzo ułatwia odgrzewanie obiadu o i jeszcze ładny komplet talerzy, taki odświętny.
No i są jeszcze takie rzeczy, które na poczatku miały być w mieszkaniu tak tylko prowizorycznie, np. zasłony (stare od rodziców), żyrandole (np. w dużym pokoju mam żyrandol z działki - ładny, oryginalny... bo zrobiony przez mojego tatę z wałka do ciasta i dwóch drewnianych wieszaków ), dywan itp.

Lubi bawić się w drewnie, więc parę rzeczy zrobił do domu. Na początku ten żyrandol wisiał u rodziców chyba w kuchni, później trafił na działkę, no i teraz wrócił do mnie.
Mam to szczęście, że mój tata dużo mi pomógł, albo wręcz to on sam remontował mieszkanie, a później też np. zrobił biblioteczkę i wiecie co, teraz mi to uświadomiłyście, że chyba nie doceniam tego... zaraz zadzwonię do niego i mu podziękuję

Dzięki Dziewczynki!

A już wogóle nie mówię o meblach i sprzęcie, chyba odnowimy kartę w Ikei i kupimy wszytko na kartę kredytową. Bo gotówka była i nie ma
oj idzie na to w cholere... ciagle dochodza jakies pierdoly... nas tak kuchnia (meble)miala kosztowac 1100 zl a wyszlo prawie 2 tys... za 4 m2!!!!!!!! pare gniazdek i tez stowka... najtansze lamki 3 szt... 400 zl a eszcze nie ma najdrozszego... bo zyrandola do pokoju wiec kolejne tyle pojdzie... i tak sie zbiera i wychodza taaaakie sumy

Milla a nie za wzesnie to pakowanie??

garnki talerze, kubki, pościel najpotrzebniejsze rzeczy żeby tam mieć, przewieziemy tam cały sprzęt więc tu zostanie mieszkanie bez wartościowych rzeczy i tam będziemy juz nocować i siedzieć tu będziemy przyjeżdzać tylko na pakowanie. Musimy tak zrobić żeby nie było dwóch domów do pilnowania, tu jak nic nie zostanie to nie będzie żeru dla złodziei
A tak szczerze to dziś pojechaliśmy po te klucze i się przeraziłam ile tam jest roboty zedrzeć tapety i jesli ściany się nadają to je pomalujemy a jak nie to trzeba cekolem machnąć, kibel koniecznie do roboty bo babka mówiła że gdzieś cieknie a poza tym spłuczka jest zepsuta, nie mówię już o kuchni gdzie bedziemy musieli szafki wyciąć żeby zmywarka weszła, no i babka zostawia mi brudne okna więc przed świętami choć z wierzchu musze je przemyć załamka, Włodek przed świętami chce salon zacząć cholera nie wiem czy sie wyrobimy
A tak poza tym to padam na ryjek bo jak o 13 pojechaliśmy ogladać meble tak wyladowaliśmy w Ikei w wa-wie wydaliśmy 2 tyś ale mamy stół z krzesłami, komodę do sypialni, komodę do Przemka i 2 regały z półkami na zabawki, stolik pod tv i stolik do kanapy. Oczywiście wszystko nie najwyższych lotów bo ważne było żeby dużo za jak najmniej no już nie wspomnę o lustrach i żyrandolach do kuchni, jadalini i salonu bo babka zabrała wszystkie, gdyby mogła to pewnie i instalację by zwinęła No i oczywiście jak to bywa w Ikei kupiłam sobie świeczki, taką wielką bambusową mise na owoce i jakieś koszyki

PROBLEM 1

witam,na poczatku chcialbym powiedziec ze jestem kopmletnym laikiem wiec prosze o proste wyjasnienie,pragne zaznaczyc takze ze nie wiem czy to dobre miejsce na proszenie o porady/wskazowki
moj problem wyglada tak:otoz kupilem niedawno mieszkanie w ktorym nie bylo zamontowanego zyrandola w pokoju goscinnym,szybko chcialem temu zaradzic wiec kupilem zyrandol(czy zwal jak zwal,wazne ze swieci-a przynajmniej mialo),sklada sie on z 3kabli:niebieski,brązowy i zolto czarny.z sufitu wystaja kable:czarny brazowy i niebieski.i tu pojawia sie moje pytanie ktory kabel z ktorym mam podlaczyc zeby wszystko dzialalo??probowalem juz nastepujaych kombinacji:
1.niebieski-niebieski,brazowy-brazowy,zoltoczarny-czarny
2.niebieski-czarny,brazowy-niebieski (taka kombinacje zauwazylem u siebie w drugim pokoju wiec pomyslalem ze zgapie i zgapilem ale dalej nie dziala)

a moze robie cos zle?nie pokolei?nie wiem wiec prosze was o pomoc;-)

ps.nie wiem czy to wazne ale wlacznik swiatla ma 2pstryczki

PROBLEM2

kolejny moj problem to taki,ze chcac wymienic zarowke w kuchni na 60W(przed proba montazu zyrandola) doszlo do zwarcia/spiecie i zarowka zrobila sie ciemna po mini wybuchu:) od tamtego momentu nie mam swiatla w kuchni,i jeszce w 2 innych miejsach.moje pytanie brzmi czy moze to byc powodem dla ktorego zyradnol w duzym pokoju nie swieci??i drugie,jak mam przywrocic swiatlo w kuchni??dodam ze w mieszkaniu mam 4 korki:2starszego typu i 2nowszego,czy kwestia wymiany bezpiecznikow(korkow)zalatwi sprawe??czy moge zrobic to sam??czy musze wzywac kogos ze spoldzielni mieszkaniowej??

pozdriawiam i dziekuje za wszelka pomoc

dobra a wiec tak,zamienilem korki(wystarczylo wykrecic i wkrecic na nowe miejsce)spalony z dzialajacym i prad mi wrocil juz wszedzie,tylko pare gniazdek nie dziala ale co tam da sie zyc bez tego;-)
co do zyrandola to podlaczylem czarny z zolto-czarnym(albo to jest ciemna zielen ale przewaza kolor zolty:P),niebieski z niebieskim,brazowy z brazowym,czy zrobilem to dobrze??bo zyrandol poki co dziala;-)) moze sie stac tak ze po jakims czasie znowu przestanie dzialac z powodu zlego polaczenia kabli??
ps.czy isntalacja elektryczna moze tak dzialac bez jednego bezpiczenika?czy raczej zaleca sie aby go wymienic na nowy??i jeszcze jedno ,jaka mam miec pewnosc ze jak znowu podlacze w kuchni zarowke 60W to nie zrobi sie spiecie/przeciazenie i nie trzasna znowu korki??
pozdrawiam

Dzień dobry

Za niedługo będę zlecał elektrykowi założenie w mieszkaniu o pow 108m2 nowej sieci elektrycznej (oświetlenie oraz gniazda) i związku z czym mam takie pytanie:

Siec jest jedno fazowa nie wiem jaki układ sieci TN-S itp... bo się na tym nie znam
jakie zabezpieczenia nadpradowe, różnicowe itp... powinien zastosować może powinien przerobić siec na wspomniane np TN-s itp.. i jak yyy rozdzielić powinien fazę na obwody. Załączam do postu poglądowe zdjęcie układu mieszkania gdzie i co chciałbym aby było (takie dziwne -( to gniazdo a X to oświetlenie np jeżeli w kuchni są dwa oświetlenia to i żyrandol może świecić osobno i np kinkiet osobno)

bardzo proszę o pomoc bo nie chciał bym aby mi wciskał jakiegokolwiek kitu.

Nie bardzo rozumiem określenia.

W układzie będzie trzy RCD

1. Gniazda+klimatyzacja
2. Oświetlenie
3 Gniazda łazienka

W każdym pokoju i kuchni gniazda będą podłączone pod oddzielny "S"
W każdym z pokoi i łazience do gniazd będą użyte oddzielne zabezpieczenia

S 301 20A B

W kuchni do gniazd będzie użyte zabezpieczenie
S 301 25A B

Do oświetlenia w całym mieszkaniu będzie zabezpieczenie
S 301 10A B

Do klimatyzacji będzie użyte zabezpieczenie
S 301 16A B

Jeśli ci chodzi o podłączenie gniazd to kabel będzie wędrował z "S" dookoła pokoju i będzie się kończył na ostatnim gnieździe. Nie będę go prowadził od ostatniego gniazda z powrotem do wyłącznika nad prądowego.

Przewody które użyje do gniazd to YDY 3x2,5 mm^2
Przewody które użyję do oświetlenia to YDY 3x1,5 mm^2
Od wyłącznika dwubiegunowego do żyrandola użyję przewodu YDY 4x1,5 mm^2
Do zasilania klimatyzacji użyję kabla YDY 3x1,5 mm^2

To chyba wszystko


W układzie będzie trzy RCD

1. Gniazda+klimatyzacja
2. Oświetlenie
3 Gniazda łazienka

W każdym pokoju i kuchni gniazda będą podłączone pod oddzielny "S"
W każdym z pokoi i łazience do gniazd będą użyte oddzielne zabezpieczenia

S 301 20A B

W kuchni do gniazd będzie użyte zabezpieczenie
S 301 25A B

Do oświetlenia w całym mieszkaniu będzie zabezpieczenie
S 301 10A B

Do klimatyzacji będzie użyte zabezpieczenie
S 301 16A B

Jeśli ci chodzi o podłączenie gniazd to kabel będzie wędrował z "S" dookoła pokoju i będzie się kończył na ostatnim gnieździe. Nie będę go prowadził od ostatniego gniazda z powrotem do wyłącznika nad prądowego.

Przewody które użyje do gniazd to YDY 3x2,5 mm^2
Przewody które użyję do oświetlenia to YDY 3x1,5 mm^2
Od wyłącznika dwubiegunowego do żyrandola użyję przewodu YDY 4x1,5 mm^2
Do zasilania klimatyzacji użyję kabla YDY 3x1,5 mm^2

To chyba wszystko


Na gniazda daje się zabezpieczenie B16, przewód YDY 3x2,5mm2 i do 10 gniazd na obwód.

Na dla odbiorników powyżej 2kW osobny obwod zasilających

YDY 3x1,5mm2 zabezpiecza się wyłącznikiem B10. Wiec do klimy YDY 3,x2,5mm2.

Pozdrawiam

Cieszę się, że to dało się bezproblemowo załatwić. Nikomuy nie życzę dymu z elektroniki, chyba że słucha jakiegoś disco polo albo Dody. Poza tym należy pamiętać że wzmacniacz jest podłączony pod 220V, a gitara do niego, a na gitarze trzymamy łapki. Szkoda skończyć jak Chris Dreja z The Yardbirds.
A co do zdolnych majstrów to pamiętam przypadek jakieś 30 lat temu, jak wróciłem ze szkoły i ujrzałem w kuchni lodówkę jakieś 20cm poza miejscem stałego postoju. Wszedłem do pokoju, zapaliłem swiatło i ..... żarówka z żyrandola po bardzo jasnym zaświeceniu odstrzeliła bańkę wprost na stół w miejsce gdzie stał gotowy, wieczorem skończony model Focke Wulfa. Podwozie rozsypało się w drobiazgi. Po zmierzeniu napięcia w gniazdku odkryłem 370V. Jakiś palant grzebał na słupie i coś pomieszał. na szczęście innych strat w domu nie odnotowaliśmy, a lodówka zanim siadła "wywibrowała" się ze stałego miejsca.

No i mam kolejny dzionek walki za soba :) Dzien zakonczony powodzeniem :)
1 sniadanko: aktimelopodobny jogurcik hiszpanski i Activia z suszonych sliwek 0% (120 kcal)
2 sniadanko: 2 grejfruty, mala gruszeczka i 3 ciasteczka dosc dietetyczne ;) (230 kcal)
obiadko: salatka z salaty, ogorka i soku pomidorowego + 100 gr gotowanego mieska ze swinki (to chyba lopatka, albo cus w tym stylu) i gotowana cukinia - obie rzeczy polane keczupem i... 6 frytek :D (600 kcal)
kolacjonek: zupka chinska - goracy kubek (50 kcal)
no i tysiac peka... a i wlasnie popijam soczek co ma 7 kcal w 100 ml - wiec dodam jeszcze 25 kcal :) i jest super:)
meblowanie idzie super - dzisiaj bylismy wybierac lampy - znaczy sie zyrandole ;)
w sypialni bedziemy mieli taki faaajny kffadratowy a w salonie taki zwisajacy jak wezyk z zarowkami ppo bokach - jak juz bedzie wszystko na swoim miejscu, to Wam pokaze fotki :)
jutro przychodzi malarz... i przywoza nam stol :) w tym tygodniu tez bedzie wielkie przewozenieee!! a i jeszcze TV musimy kupic, ale juz mamy wybrany - tylko trza po niego jechac ;) W piatek dostaniemy ceny kuchni z 2 sklepow, ktorych propozycje nam sie spodobaly i... wszystko zacznie wychodzic na prosta... moze za wyjatkiem szafy do sypialni... brakuje nam 3 cm, zeby sie zmiescila i pewnie przez to trza bedzie wybrac nowa :( a tamta mi sie tak podobala :( ehh... zycie...
no - bo ze mna to teraz tylko o meblach i przeprowadzkach mozna rozmawiac
a cwiczenia? byc nie moze nie mialam czasu... a byc moze to tylko wymowka? NIE POWIEM ;)
Ale nam sie rozowo zrobilo - az sie chce zyyyyccc!!!!!!

Połączenie stylu retro i nowoczesności? Bardzo mi się to podoba. Uwielbiam wchodzić do kuchni, której ściany są drewniane, na stole stoi wiklinowy koszyczek z chlebem pod serwetką, a w powietrzu unoszą się smakowite zapachy z garnka babci. Jeśli przy tym wszystkie urządzenia są chorobliwie nowoczesne i oryginalne, to jest pięknie. Swojsko i nowo zarazem.

Mój pokój to miejsce, w którym moja wiecznie głodna dusza musi czuć się dobrze. Zimnozielone ściany i czarne meble, wraz z czarno-czerwono-fioletowym dywanem. Na suficie żyrandol z lustrem. Stara, sprężynowa, zepsuta kanapa nakryta patchworkową kapą. Na ścianach obrazy dziadka, półki uginające się od książek. Wszędzie książki: na krześle, biurku i podłodze, na wieży zajmującej zaszczytne miejsce na biblioteczce wypchanej powojennymi woluminami. W kącie drewniana klatka z chomikiem dżungarskim, Siriusem. Niewielkie akwarium z pływającym Miquelem Molinerem. Nieustannie rozbrzmiewająca muzyka i rysunki elfów "znajomych po fachu". Kartki od przyjaciół. Wspomnienia. To, co było. To, co jest i to, co wydarzy się jutro. Moje łóżko pomieści wiele miłości.

Taki jest mój pokój, moja oaza i prywatne szczęście z jednym oknem.

człowieku opanuj się, bo jesteś jakimś inwigilatorem super turbo.
zamiast ja wąchać, czy nie pali, śledzić, szukać śladów to porozmawiajcie sobie normalnie, a nie jakieś chore ultimatum dajesz.

jeśli chce sobie zapalić od czasu do czasu to chyba nie tragedia i nie rozumiem czemu miałbyś jej tego zabraniać no chyba że macie po 13 lat... jeśli coś do niej czujesz to zaakceptuj, a nie pierd.olisz bez sensu. już widzę ciebie w przyszłości, gdzie przywiążesz żonę do żyrandolu w kuchni, coby nie mogła wyjść na piwo z koleżanką.

odniosłem wrażenie, że to ty chcesz dyktować warunki i myślisz że jesteś najważniejszy

No to kwiatki z dzisiejszej sesji

w ekwipunku krasnoluda wojownika: kafelki, dywan, 10 l wina
***
wojownik: mam jakieś czary?
***
krasnolud chciał kupić piwo, nie miał kasy
- zastawię swój topór
***
krasnolud stwierdził że do czasu, gdy się wzbogaci, zostaje abstynentem
***
krasnolud
- mam drewnianą kolczugę!
***
gracze długo się kłócą, krasnolud wtrąca
- rudy krasnolud zaczyna siwieć
***
G3: jest jakiś tani sklep magiczny?
G1: lumpex?
G2: zwoje na wagę?
***
gracz czyta mapę do góry nogami:
- Fafrun... Faerun... AAA!!! FEJRUN!!!
***
walczymy z kryształowym pająkiem
- można go sprzedać?
***
łotrzyk rzucał na szukanie pułapek, rzut się udał
MG: nie ma tu żadnej pułapki
G: a skąd wiesz?
***
MG: stoisz w kuchni
G: jest żyrandol?
MG: nie ma
G: a jest podłoga?
***
- rzucam zwierzęcą empatię i próbuję pogadać z krasnoludem
***
G1: ja cię obrzezam kamiennym toporem!
G3: ja ci poszerzę odbyt morgenszternem!
G1: ale ja mam mosiężne gacie!

Ogólnie cała sesja była jednym wielkim kwiatkiem

Aha, byłbym zapomniał... przez dobre pół godziny MP wszystkie rzuty k20 wykonywał kostką k12... dopóki nie zauważył, że złą trzyma. Żaden rzut mu się wtedy nie udał.

Cieszy przybycie posiłków, bo Dziurawa Strona MOCy ostatnio w natarciu i każda castlowa szabla się przyda.
Bryła zamku całkiem ładna, ale trudno tego się dopatrzyć bo za dużo jest kolorów. Zwłaszcza czarny jest mało fotogeniczny. Najbardziej przydały by Ci się szare klocki i to chyba pierwszy zakup jaki powinnaś zrobić.
Używanie gotowych skał nie jest zakazane, ale nie wyglądają one dobrze, zwłaszcza jak są ustawione "pod sznurek" i od razu widać, że to one zostały użyte. Dobrze jest trochę je poprzesuwać, w przód, w tył, w górę i pododawać trochę szarych klocków, żeby zamaskować ich "panelowatość".
Zdjęcia dobrze jest robić na jednolitym tle, żeby oglądających nie rozpraszał twój pies, albo niedostatek gniazdek w kuchni. Światło sztuczne też mogłoby być lepsze. Światło słoneczne jest zbyt silne i daje głębokie cienie. Kilka lampek biurkowych plus żyrandol powinny wystarczyć.
Przydałoby się więcej życia w twoim zamku. Dobrze jest pokazać jakąś historyjkę, a jeszcze lepiej jeśli jest śmieszna. Rozbawieni krytycy łagodniej patrzą na twoją pracę.
Mam nadzieję, że nasza krytyka nie zniechęci Cię do budowania, a będzie impulsem do tworzenia coraz lepszych MOCy.


Najbardziej spodobał mi się żyrandol (czy te płomienie nie spalą całej konstrukcji?) i wykonanie zbrojowni na poddaszu. Jedyne czego mi brakuje to kuźni, do naprawy uszkodzonych narrędzi i broni.


jeśli kamień się pali to można by się było o to obawiać, niestety miał on wisieć niżej tylko że nie miałem dłuższego axel'a

co do kuźni to miała być w końcu kowal pije wino w kuchni ;P ale wtedy bym na dole za dużo upchał na zbyt małej powierzchni

Jeśli kumaty elektryk i inwestor nie ma węża w kieszeni dodaje się o jeden lub dwa przewody więcej sprawdza się szczególnie w kuchni.Albo salon 30 m2 zasilenie żyrandola 4*1,5? dla mnie to za mało, a inny mówi że za dużo.


Właśnie że większość inwestorów ma właśnie węża w kieszeni... jak się proponuje do kuchni minimum 5-6 obwodów to w większości przypadków inwestor oburza się ze "elektryk" to naciągacz, bo do tej pory wystarczało na całe mieszkanie 2 obwody i było dobrze a słyszy się o zmywarce, piekarniku z płytą mikrofali, czajniku bezprzewodowym ... ręce opadają. A jak się zaproponuje w pokoju ok 20 m gniazda w 3-4 miejcach to wrzasku co nie miara jest. Inwestor najchętniej chciałby instalację za 1.000 pln a i to czasem wydaje się za wiele. Choć i zdarzają się i tacy co to chcą mieć instalację do której układa się po 500 m przewodów... bo chcą mieć każde pomieszczenie na oddzielnym zabezpiczeniu a dodatkowo gniazda do komuterów równiż na oddzielnych obwodach....

Proszę o pomoc, nie jestem elektrykiem mam problem z oświetleniem mojej kuchni.

Kuchnia ma wymiary 3,5x4 m na suficie zostało zamontowane 14 halogenów 35W (w kształcie litery U) podłączonych do 3 transformatorów (3 halogeny do transformatora 150, 5 do 210 i 6 do 250) niestety w kuchni jest dość ciemno, dodatkowo halogeny podłączone do transformatora 250 świecą wyraźnie słabiej (z wyjątkiem pierwszego w kolejności).
Co jest nie tak?
Było jaśniej gdy była wcześniej jedna żarówka 100 w żyrandolu przy ciemniejszych ścianach!

Elektryk, który wszystko montował twierdzi, że tak powinno być ale jak na moje laickie oko coś jest nie tak. w sumie 14 x 35W to 490W jak na moje oko powinno być bardzo jasno,

co powinnam zrobić ? może jakieś złe podłaczenie albo złe żarówki ?
z góry dziękuję za pomoc

ja dywany nie tyle lubie co toleruje - mamy drewniane podlogi i zima jest przyjemnie na czyms miekkim nogi postawic firanki w oknach musze miec bo mam schizy ze mnie ktos obserwuje ( kiedys facet mnie podgladal )
lampy to oczywistosc szczegolnie tutaj, gdzie zyrandole sa tylko w kuchni i jadalni

a ze mniej sprzatania - kolejny plus!

o to widze ze Karolina nie jest wcale taka pomysłowa
są lepsze numerki od niej
nie wiem ile twój bratanek ma lat ale dzieci tak ok 2-3 lat maja niesamowite pomysły i praktycznie zadnych hamulców bo jeszcze nie rozumieja konsekwencji
na dodatek sa juz sprawniejsze fizycznie,potrafia sie wspinać i praktycznie w ułamku sekundy potrafią wlezć na żyrandol
moja Karolina bierze swój nocnik,podstawia go sobie i tym sposobem sciąga sobie rózne rzeczy z blatu w kuchni,z mojej komody na której stoją kosmetyki(ostatnio balsam sobie wzięła i zjadła)
wszystko trzeba chować i to najwyzej jak sie da,nie mozna zostawiac zadnych srodków czyszczących czy leków na wierzchu
nie wiem jak wasze dzieci ale moja Karolina ma manie jedzenia wszystkiego co jej wpadnie w ręce,notorycznie wyjada paste do zebów,pare razy wypiła szampon albo zel pod prysznic,u Marty karme dla kota
niby taka spokojna a nie moge jej na moment zostawic bo sie boje ze zaraz coś wymodzi a mieszkanie mam juz wyczyszczone ze wszystkich "zagrożeń"
szczotka od ubikacji nie moze stać na podłodze koło kibelka bo zaraz zostanie "zbadana" prze moje dziecko dlatego stoi na półce tam gdzie kosmetyki itp...

A ja zaszalalam dzisiaj i poszlam do fryzjera! Obcielam tego mopa na glowie bo juz szlag mnie trafial jak sie przegladalam w lustrze. Ochydne odrosty i wogole. Teraz jestem jak ta lala

Odkrylam metode na to, zeby moj lobuziak grzeczny byl wieczorami. Do tej pory to marudzil niemozebnie. A teraz klade go na lozku glowa w strone kuchni. Zachwycony patrzy na swiatlo i cienie rzucane przez stojace wazoniki i po godzinie rozmowy z zyrandolem zasypia jak aniol

Dzisiaj Dawidek tak pieknie trzymal glowe lezac u taty na brzuchu, ze az mi lezki polecialy. A jaki przy tym usmiech strzelil! Yh kochany ten moj synalek.

Kiedy Reggirt i Altaris weszli do karczmy ujrzeli naprawdę kunsztowny wystrój. Na ścianie tuż obok kunsztownie zdobionego kominka wisiało w trofeum w postaci olbrzymiego wręcz łba niedźwiedzia białego. Na ścianach wisiały także różnorakie ozdobne bronie i wykonany z błyszczącego się materiału żyrandol lśnił niemal. Stoły i krzesła wyglądały jak na krasnoludów przystało solidnie. Jedne z nich w centrum były nieco mniejsze, inne po bokach większe. Pewno dla nazwanych już przez stajennego "turystów". Przy jednym z nich siedział mężczyzna w czarnym płaszczu o długich sięgających za ramiona włosach tegoż samego koloru. Popijał nalany w przejrzystej szklanicy jasno bursztynowy trunek który z całą pewnością nie był piwem. Reggirt podszedł do lady zza której wyjrzał wesoło gospodarz.

- Witam dobrodzieja - rzucił - Po długiej podróży z pewnością spragniony. Tak tak. Mamy na składzie chłodne krasnoludzkie piwo ale oczywiście na tym się nie kończy. Gorzałkę także niedawno pędzoną mamy. No poza tym całą gamę innych różności. Od wyboru do koloru. Czegóż więc chciałby dobry gość spróbować? Aż no byłbym zapomniał. Dzisiaj szef kuchni poleca dziczyznę. Naprawdę znakomita. Dziś ubita. Wprost palce lizać...

- E tam, znam lepsze historie! - nachylił się nad kojcem opierając na nim ramiona. - Co powiesz na historię o Smarkusie?
Harry po chwili musiał wysłuchiwać bajki, w której głównymi bohaterami byli Huncwoci i Snape, chociaż Syriusz używał ich przezwisk. Mały Harry zdawał się mało z tego rozumieć, ale śmiał się głośno gdy tylko rozpoznawał imię "Smarkus". Black właśnie był w środku historii o tym, jak Rogacz i Łapa powiesili Smarkusa na żyrandolu, gdy do pokoju weszła Lily.
Obraz się rozmazał i nagle Syriusz znalazł się w kuchni obok ubrudzonego mąką Jamesa, z krzywo zawiązanym fartuchem na biodrach. Black przykładał sobie work z lodem do głowy rozłożony na krześle kuchennym
- Przecież mu się podobało... - jęknął masując czoło
- Nie musisz mi tego mówić, myślisz, że czemu teraz gotuję? - prychnął ironiczne James ugniatając ciasto. Black spojrzał na niego w zdumieniu - zorientowała jak narysował Snape'a, był co prawda zbiorem krzywych kresek, ale Lily go rozpoznała... no i... - westchnął podnosząc co prawda cienkie, ale dziurawe ciasto - Mam...
Harry roześmiał się, ale już po chwili obraz się zmienił

Ooo... Hm... "Myślodsiewnia Syriusza część 2".

Bankiet mający na celu zacieśnienie stosunków stad dobrych oraz złych.

Wygląd zewnętrzny :
Ogromny, majestatyczny zamek, od strony północnej porośnięty gęstym bluszczem. Jego wieżyczki pną się wysoko ku górze, budowlę okala tama, pełna wody. Do zamku prowadzi wąska dróżka, wyłożona polnymi kamieniami. Drogę wskazują niewielkie lampiony, zalewające ją swym ciepłym, miodowym światłem.

Wygląd wewnętrzny :
Ogromna sala, której podłoga wyłożona jest marmurową, lśniącą posadzką. W rogu znajdują się ogromne stoły, wręcz uginające się od najróżniejszych rodzajów przekąsek. Na salę prowadzą długie, podłużne schody, wyłożone szkarłatnym dywanem. Na środku sklepienia zwisa ogromny, kryształowy żyrandol, z którego w dół wręcz spływają kaskady światła. Okna przysłonięte są ciężkimi, jedwabnymi kotarami, a na ścianach umieszczone są wizerunki wybitnie zasłużonych koni, które pomogły stworzyć tą krainę taką, jaka jest w chwili obecnej.

Ta wysoka na 5 metrów sala dzieli się na strefę orkiestry, oddzieloną od reszty ozdobnym łukiem, parkiet do tańca oraz dźwiękoszczelne pomieszczenie, zastawione długim, szerokim na 2 metry dębowym stołem, w którym można odpocząć i w spokoju zjeść wykwintne danie, przygotowane przez prawdziwych mistrzów kuchni. Wykończona jest w drzewie wiśni, rozświetlona alabastrowymi lampkami. Ściany ozdobione licznymi freskami, oraz innego rodzaju sztukateriami. Całość posiada szykowny, elegancki wystrój.

kiedys byla taka sytuacja ze obok kumpla w łaczniku zamieszkala laska. raczej kiepska, wygladala na tak dla ktorej seks to ostatecznosc, a do dzioba predzej wziełaby anchois z siekanym porem niz swojego chlopaka.
Ona pracowala w jakies firmie geodezyjnej i przyjechala tylko na kilka dni na pomiary, a ze mieli wspolna kuchnie i kibel musieli siłą rzeczy w koncu zamienic pare slow. Wpadłem tam na piwo ona do nas wyszla no i zaczelismy gadac calkiem przez przypadek oprzyduszaniu ( wtedy xnxx dopiero zaczynalo byc w modzie) ona na pocztaku mowila ze jestesmy obrzydliwi, ale po 40 minutach gadki o swinstwach dziewczyna dostala takiego niezdrowego rumienica, ze myslalem ze ja rozpierdoli
potem przyszlo jeszcze dwoch kumpli i jedna laska i jak oni sie dolaczyli do tej rozmowy to laska byla w takim stanie, ze jak ktos kolo niej pzrechodzil to ona prawie wisiala na żyrandolu. autentycznie.
A potem zadzwonil jej chlopak i wszystko spierdolil

T: 37,5
no, to standard
dziś poszliśmy do Castoramy po część do kranu, bo cieknie od pół roku, a wczoraj połamał się kurek od dokręcania na chama... wcześniej byliśmy w innym sklepie, gdzie dowiedziałam się, że on nie chce kupić kurka tylko cały kran
no więc idziemy do tej Castoramy, ja już niedobra, bo czemu mu burzę koncepcję kupowania kranu...
tam się okazuje, że w zasadzie nie ma takich kranów, które w kuchni u nas pasują, więc A. kupuje taką część, która znajduje się pod kurkiem i kurek (swoją drogą czemu jeden, skoro oba zepsute...)
korzystając z okazji chodzę po sklepie (nie bywam tam) i mówię "chodźmy popatrzeć na żyrandole" (bo żyrandol oczywiście też od wielu miesięcy popsuty), on już wściekły "tak to z babami iść do sklepu" (nota bene Castorama to raczej sklep pełen facetów )
no i generalnie, że mu zburzyłam święty spokój, bo mu "każę" coś naprawiać... no cóż, w końcu mogę naczynia myć w wannie, prowizorka to dla mnie nie nowość
do końca dnia już albo marudził, albo się nie odzywał, albo robił głupie miny...
kurde, gdybym umiała ten kran naprawić to bym to dawno zrobiła, żeby mieć właśnie święty spokój (okazało się, że naprawa trwała minutę, tylko musiała się odbyć akurat jak ja coś innego robiłam w zlewie, przygotowując w pośpiech obiad, bo królewicz nie zjadł śniadania i narzekał, że głodny)...
no to tak po części przedstawiłam sytuację

U mnie:
-żyrandol w kuchni(rodzice jeszcze nie wiedzą, powiedziałam "o, żarówka się przepaliła..."
-kula papierowa u mnie w pokoju porwana i zerwana
-w pokoju rodziców żyrandol kilka razy oberwał, ale jest cały
-stolik na którym stoi moja rybka oberwał kilka razy
-komoda również
-telewizor nie jest wyjątkiem
-ja(po nogach, głowie,ramionach, brzuchu etc.)
-jemioła przy żyrandolu ma spoko mniej liści
-kuchenka gazowa w kuchni
Na razie jeszcze niczego nie zbiłam, ale to kwestia kilku dni. Jestem początkująca w poi,dlatego. Pogoda nie pozwala mi na trenowanie na świeżym powietrzu, ale gdy nadejdzie wiosna wyjdę, a wtedy zapewne dojdą kontuzje moich znajomych, którzy będą ćwiczyli ze mną i dostaną moim poi tu i tam:)

1
no to pokaże nasz żyrandol do kuchni - tu sam żyrandol - jak zrobię zdjęcie kuchni to wstawię do "naszego gniazdka"


ciągle szukam tego fajowego poprzednika, który musieliśmy oddać ale coś jeszcze w necie go nie znalazłam

Huczne otwarcie Monopolu

Najstarszy hotel we Wrocławiu już wyremontowany. Zachwyca przepychem, klasą i strefą SPA.
Po dwóch latach legendarny wrocławski hotel znów zachwyca. Pięciogwiazdkowy Monopol uroczyście otworzył swe podwoje w sobotę. Na gości czeka tam ponad 120 pokojów, w tym 8 najwyższej klasy apartamentów. Są tam też dwie restauracje, bar winny, sale konferencyjne, basen ze sztuczną falą i centrum SPA.



Już w holu gości witają posadzki i ściany wyłożone marmurami, do tego eleganckie żyrandole i wygodne, skórzane fotele. W pokojach też przelewa się od luksusu.
Do wyglądu z czasów świetności, kiedy w hotelu spał Pablo Picasso, Monopol przywrócili bracia Likus. Wiesław, Tadeusz i Leszek to potentaci w branży. W Polsce mają już trzy ekskluzywne hotele: w Krakowie i Katowicach. Nasz Monopol jest wśród nich prawdziwą perłą. Także gastronomiczną.
Podczas sobotniego otwarcia serwowane były potrawy kuchni polskiej, włoskiej i japońskiej.

- Między innymi przepiórki, wątróbki z sarny, ryby grillowane i sushi - wylicza Krzysztof Żurek, szef kuchni w hotelu.
Doba w pokoju dwuosobowym kosztować będzie w czasie promocji do 21 czerwca 550 zł, potem około 800 zł. Kto marzy o nocy w apartamencie, musi wyłożyć nawet 2 tys. zł.

Janusz Krzeszowski - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/989032.html

Świetny zegar!

też na niego zwróciŁam uwagę

zazdraszczam domku, nowości, przestrzeni, ogródka, pięknych podŁóg, fajnych mebli w kuchni, no po prostu wszystkiego.
Strasznie podoba mi się ikeowski żyrandol w salonie i umywalka w Łazience
No i to światŁo z wielgachnych okien ...
Super wygląda poŁączenie bieli i czerni w salonie. Oby tylko ta śnieżna biel przetrwaŁa

Nie będzie Ci brakować szafek wiszących w kuchni
I chciaŁam zapytać - w sypialni zrobicie szafę "komandora"

Bardzo jestem ciekawa tych wszystkich "fototapet" więc mam nadzieję, że fotki wkleisz?

Aha i jeszcze - śliczny brzunio

W domu było cicho i czysto. Żadnego bałaganu, żadnych ludzi, żadnych policyjnych plomb, techników, stert papieru... Cisza i spokój.

Miłosz wszedł do kuchni i włączył elektryczny czajnik. Uśmiechnął się i wyłączył go, po czym podgrzał sobie kawę trzymając po prostu kubek w dłoni.

Stanął w pokoju, gdzie zastał Robala... Książki były poustawiane na półkach. Krzesło przystawione do stolika... A żyrandol... wisiał jakby nic się nie stało. Ktoś wmurował hak z powrotem? Wysunął się przecież pod ciężarem... ciała. Robala.

Dzwonek.

Chłopak otworzył drzwi i powitał Isabelle, która weszła do środka.
- Co to za sprawa, mmmm... Miłosz?

Czy żelazko gospodyni uziemia przed użyciem? Czy grzejnik olejowy ktoś uziemia w pokoju? Czy żyrandol-metaloplastyka ktoś celowo uziemia (hak jest w kołku plastikowym)? W TN-C oczywiscie

Czy żelazko włączone w kuchni jest uziemione lub zerowane?
Czy grzejnik olejowy podłączony w kuchni jest uziemiony lub zerowany?
Dlaczego moża było zrezygnować w pokojach z ochrony dodatkowej?
Dlaczego nie można tego robić w kuchni czy łazience?

Dlaczego kolega nie chce zagłębić się w PBUE? W nowych normach nic na ten temat kolega nie wyczyta.

Witam!
-Dzięki obszernej lekturze, którą uzupełnił nam Kolega Teodor_P, mogę śmiało powiedzieć, że problem zagrożeń wynikający z faktu posiadania instalacji gazowej w domu mamy zakończony.
-Proponuję powrócić teraz do zagadnienia, czy w takich pomieszczeniach „z gazem”, może szkodzić instalacja elektryczna czy same odbiorniki energii elektrycznej.
-Widziałem w kuchniach typowych M-[…] w blokach mieszkalnych zamontowane żyrandole z wentylatorami o napędzie elektrycznym.
-Jak to się ma do wentylacji w w/w kuchni?

Czy pomieszczenie gdzie ma stac kociol gazowy z zamknieta komora spalania staje sie KOTLOWNIA? Czy w takie pomieszczenie tzn.z kotlem gazowym turbo jest strefa zagrozona wybuchem ??? Pytam poniewaz powiedziano ze mam wymienic osprzet elektryczny... Wg mnie to bez sensu. W takim razie w kuchni gdzie jest kuchenka gazowa (chyba b.niebezpieczna) nie powinno byc zyrandoli tylko lampy rodem z kopalni )) Sensowniejszy bylby wymog stosowania czujnikow gazu. Zna ktos podstawy prawne takich zalecen? Czytalem ksiazke p.Orlika i tam autor napisal ze w strefie Z-2(bo chyba do takiej mozna ewentualnie (!) zaliczyc to pomieszczenie) mozna montowac urzadznia Exi i Exp oraz inne o IP54. Zerknalem na kociol - ma IPx4D. Wynika z tego ze ten kociol tez nie moze byc podlaczony )) Czy jesli w projekcie jest napisane ze to jest strefa Z-2 to musze zmienic osprzet?

Ajć. Ja nie mogę.

BTW cały czas chyba mówimy o module impedancji?

Swoje zdanie an ten temat mam - swojego czasu na własnej skórze dowiedziałem się po co w wyłącznikach montują neonówki - wymieniałem żarówkę w żyrandolu.
Praca niewymagająca uprawnień, parkiet wybitnie drewaniany, a ja dostałem z lekka.

Wracając do tematu wyśmiewania kolegi Cyrusa.
Proponuję eksperyment, niekoniecznie myślowy, który wykonałem sobie przed chwilką.

Zwyczajny wskaźnik neonowy. Wkładamy go do gniazdka w kuchni gdzie podłogę mamy z płyteczek ceramicznych. Jeśli nasz próbnik będzie sobie sterczał samotnie w gniazdku to oczywiście świecił się nie będzie.

Dotykamy zakończenia - próbnik zaczyna się świecić - nic nowego.
A teraz śmieszniejsza część. Podskakujemy obserwując neonówkę nie puszczając przy tym naszego próbnika. Niespodzianka - nenówka gaśnie w momencie gdy jesteśmy w powietrzu!
Kolejny etap eksperymentu - kładziemy na podłodzę paczkę w folią malarską i stajemy na paczce - neonówka nadal świeci.

Eksperyment troszkę głupi niemniej jednak warto przemyśleć rezultaty

A wracając do naszej podłogi. Zawsze rozpatrujemy przypadek najgorszy,
Jeśli prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia jest niezerowe, to prędzej czy później to się wydarzy. A inwencja ludzi w kwestich narażania życia jest niesamowita.

Pozdrawiam wszystkich!

Dnia 2007-10-05 02:28, z drzewa na którym nouplis 'Moon' niwelował
krzywiznę żółtych owoców egzotycznych usłyszeliśmy przesłanie:

rany boskie, co oni ci robią, Dusiołek?!?! chesz im ać 13 klocków, żeby
tylko przestali!??


No właśnie nic nie robią. Pomijając oczywiście
regularne dojenie. Otóż pomyślałem sobie, że
w zamian za tę, niewygórowaną przecież kwotę,
mogliby wykreślić mnie z systemów ZUS, US
i pewnie paru innych. Nie chcę nawet, żeby
mnie Poczta Polska i Koleje Państwowe obsługiwały...

mam nadzieję, że to nie sondy analne i że jakoś się trzymasz w tej opresji.


Składka na wyimaginowaną emeryturę oraz iluzoryczne
możliwości korzystania z państwowej służby zdrowia,
to właśnie coś, jak rytmicznie wtykana we właściwe
miejsce sonda analna...

bo wiesz, mnie to oni NIC nie robią i nie wiem, czy jestem jakiś inny?!!!


Może Ciebie, zamiast sondą, jakoś osobiście
doceniają. Mógłbyś nawet w pierwszej chwili
nie zauważyć, że Ci ktoś z tyłu majstruje...

a może ja nie słyszę głosów ze zlewu w kuchni i może żyrandol nie
podpowiada mi, że własnie wredne państwo robi mi _inwigilację totalną_?


Aaaaa... Bo Ty o związkach ZUS i CBA...
Ciekaw jestem, kiedy tym specjalnym, które
sobie założyli zaczną wyciekać informacje
inne niż wysokość płaconej składki...

jakby co, to przelej mnie kasę, a ja ci sprzedam filtr od złego dżudżu.


Wolałbym kilka sporych, metalowych puszek
w typie tych herbacianych. Tyle, że musiałoby
do takiej wchodzić około kilograma herbaty,
więc musiałyby być naprawdę duże. W cenie
poniżej czterdziestu złotych za sztukę. Za
takie coś, gotów jestem przyznać, że mieszkający
pod umywalką różowy kosmita, to tylko automatyczny
kosz na odpadki, a demona na balkonie ogóle
przestanę zauważać... ;)

będzie dobrze - zobaczysz/


Nie będzie. Instytut psychiatrii i neurologii
nadal nie zgadza się na bzdury wymyślane
w naprędce przez swojego ministra. Zwolnienia,
żądania podwyżki... Nie przyjmą mnie raczej... ;(

Ale dziękuję za dobre słowo... :)


Mieszkam jeszcze z rodzicami ale przyzwyczajony jestem do starannego sprzątania w domu: odkurzanie, ścieranie kurzu, czyszczenie wszystkich powierzchni w łazience, mycie podłóg itd

Nie chce zakładać specjalnie drugiego zbliżonego topiku więc napisze kilka zdań tutaj:

Poszedłem do dziewczyny na obiad (zapowiedziany) W dużym pokoju na kaloryferze suszył sie radośnie jakiś sweterek, magnetowid i książki obok niego stanowiły malowniczą stertę ( u mnie nic nie ma prawa przewalać się w ten sposób) a w kuchni na żyrandolu z papierowym kloszem i na wentylatorze wisiały po prostu kłaki kurzu.
Pomyślałem ,,ok, to dom jej rodziców i to ich syf, może ona jest porządniejsza" ale gdy weszliśmy do jej pokoju w rogu pomieszczenia i na biurku zobaczyłem totalny sajgon a gdy chciała wyjąć coś z szafy ciuchy prawie sie na nią wysypały. Sex sexem, zakochanie zakochaniem ale słabo mi się robi gdy pomyślę że miałbym spędzić życie u boku kobiety która utrzymuje dookoła siebie taki chaos!

Nie mieszkamy razem więc nie spędza mi to snu z powiek na razie. Zastanawiam się tylko co z tym zrobić skoro ogólnie jest mi z nią dobrze? Jak z nią o tym porozmawiać?

1. Czy mam prawo od niej wymagać by zmieniła radykalnie styl zagospodarowania przestrzeni w całym jej domu a może tylko w jej pokoju? Powiedzieć że ten burdel mnie zniechęca i że to sie może skończyć rozstaniem?
2. Może kupić jej takie składane plastikowe skrzynki i dać w prezencie żeby ustawiła je sobie na biurku i powrzucała do nich to wszystko co się u niej przewala a na co niema miejsca w szafie?
3. A może zaofiarować się że wpadnę któregoś dnia i wysprzątamy jej mieszkanie razem na wysoki połysk?

Tylko czy to coś da na stałe
Mówiłem jej na ten temat ,,pół żartem pół serio". Efekt był ale minimalny.

Czy czytającym to paniom udało się nauczyć faceta porządku? A może jakiemuś facetowi udało się zreformować flejtuszka?



jaki ma Angelo fajny "zyrandol" na głowie kiedyś miałam coś podobnego w kuchni przy suficie uczepionego

Mieszkanie znajduje się na 10 piętrze w jednym z wieżowców w okolicach Madison. Jest dosyć duże – trzy osobowa rodzina mogłaby w nim mieszkać bez obaw, że będzie im zbyt ciasno. Niedawno wyremontowane, znajduje się po południowo-wschodniej stronie budynku. Po wejściu do środka, zaraz po lewej znajduje się sporych rozmiarów kuchnia, połączona z jadalnią. Blaty z wypolerowanego granitu, błyszczące kafelki, nowe wyposażenie i dużo światła. Sufit wypełniony małymi lampkami, które po zmroku mogły rozświetlić każdą część pomieszczenia. Idąc na wprost od drzwi dochodziło się do dwóch niskich stopni, za którymi był spory salon do którego można się było dostać także przez jadalnię. Duży, srebrny żyrandol i liczne kinkiety, a w rogu stylowy kominek. Na środku znajduje się duża, rogowa sofa wykonana z miłego w dotyku materiału. Po jej bokach były dwa małe stoliczki, a na przeciwległej ścianie telewizor i inne sprzęt wysokiej klasy. Na prawo od wejścia znajdowały się drzwi do łazienki oraz gabinet, w którym to Steven zwykł pracować. Jego wyposażenie stanowiło duże, ozdobne biurko, elegancki dywan i liczne szafki na dokumenty, projekty i inne firmowe papiery. Do sypialni znajdującej się na piętrze prowadził mały hall, w którym znajdowało się także wejście do drugiej, większej łazienki. Sama sypialnia była stosunkowo skromna, jak na pozostała część mieszkania. Duże, zdobione łóżko wykonane było z drewna, a po jego obu bokach były dwie nocne szafeczki z prostymi, lecz ładnymi lampkami. W pomieszczeniu tym znajdowała się wnęka, w której stała wysoka szafa z przesuwanymi drzwiami.
W łazience - to co w każdej - prysznic, toaleta oraz rzucająca się w oczy duża wanna obudowana kafelkami. W okuł niej znajdowały się liczne, małe świeczki. Wanna o wielu dających komfort funkcjach, napełniana jest wodą, lejąca się kaskada.
Całość prezentuje się znakomicie, chociaż czasem odnosi się wrażenie, iż czegoś tu jeszcze brakuje ...

[ Dodano: 2005-12-08, 18:53


Powrót do gry Liv. ;) Krótki opis co się stało ostatnio (teraz dochodzi południe):

Ghanima razem z resztą bandy poszła na rozpoznanie domu. Okazało się, że łazienka do której trafili była częścią luksusowej rezydencji, w której chyba nikt jeszcze nie mieszkał, była dopiero przygotowana do czegoś takiego. Wskazywał na to fakt, że nie było tu raczej za wielu przedmiotów, a te podstawowe, które były nie wyglądały na używane. Organizację tego zakurzonego domu możnabyło opisać po krótce tak: Łazienka, do której weszli znajduje się na parterze. Wszystkie okna były zasłonięte solidnymi okiennicami, a Mroczne Elfy uznały, że rozsnądniej jest tego nie zmieniać. Wejścia do wszystkich pomieszczeń oraz schody na górę wychodzą z holu. Łazienka znajduje się naaprzeciwko drzwi do sieni (tylko dwa kufry, puste w środku i wieszak, drzwi na zewnątrz zamknięte na skobel). Schody po prawej stronie wejścia do domu. Kawałek dalej wejście do pokoju, który musiał by przygotowany pod gabinet. 3 fotele, ława, biurko, eleganckie regały na książki i tego typu rzeczy, jedno okno, na suficie spory żyrandol na 6 lampek oliwnych. Po lewej stronie kuchnia i jadalnia, osobne drzwi do nich. Oba pokoje zaś również ze sobą połączone rozsuwanymi drzwiami. W kuchni blaty po bokach, stół po środku, parę szafek, jakieś miski, garnki, sztućce, talerze, miski, kieliszki i filiżanki, ale nie za wiele wszytskiego i raczej proste, choć dobrej jakości, 2 spore okna. W jadalni duży stół, 12 krzeseł, kredens, dwa okna. Schody drewniane, solidne. Na górze podobny hol. Zamiast łazienki garderoba z pustymi szafami. Tam gdzie kuchnia totalnie pusty pokój, tam gdzie jadalnia to duża sypialnia(dwuosobowa). Z drugiej strony jeszcze dwie mniejsze sypialnie(też dla 2 osób każda). Takie też sprawozdanie przedstawili Sirilithien. Tej wyraźnie spodobała się łazienka, lecz eksperymenty z nią zostawili na później. Wart nie było raczej po co wystawiać, a wszyscy byli tak zmęczeni, że nie ustali by ani chwili. Po północy było już bardzo dawno, a dzień był potwornie męczący. Sirilithien, Ghanima i Moradde, ktora na to nalegała zasnęł w największej sypialni. Łóżko było tak szerokie, że bez problemu się pomieściły. I tak były to raczej dobre warunki, jak dla assasynki, więc obudziła się dobrze wyspana. Chyba wstała pierwsza. Cienie spały w jednej z sypialni po drugiej stronie. Nie wiedziała która jest godzina, straciła poczucie czasu. Dwa okna dachowe, które miały oświetlać ten pokój były zasłonięte szczelnie, nie było żadnych szpar, którymi mogłoby się przebić światło.

W ciągu ostatnich 6 dni:
okna umyte
terakota w przedpokoju i łazience wypucowana
parkiet zapastowany
drzwi pomyte
żyrandole j.w
meble wypucowane
szkło w witrynie umyte
glazura w kuchni i łazience lśni

Jutro zabieram się za pieczenie ciast

dzi kupilam
drzwi do łazienki
drzwi do toalety
zyrandol do kuchni
zyrandol łazienka
halogeny łazienka
srebne gniazdka i wlaczniki do całego domku
klamki do drzwi
zlewozmywak do kuchni

ile jeszcz??? non stop cos trzeba dokupic!!

Zazdroszczę świeżej łazienki już za chwilę

A żyrandol z pokoju rozważałam kiedyś do naszej kuchni . Ten wzór ma też ładne kinkiety.

Witam serdecznie.
Zwracam się o pomoc specjalistów w szybkim rozwiązaniu kilku ważnych dla mnie kwestii.
Bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedź.

1. Czy w instalacji wtynkowej oświetlenia przewody do żyrandola i do kinkietów można ułożyć nad stropem pomieszczenia ? Jeśli nie to jakie przepisy regulują tą kwestię ?

2. Czy w instalacji elektrycznej wtynkowej przewody gniazd 230 V muszą być ułożone na ścianie pod sufitem lub nad podłogą, czy też mogą być położone na podłogę i zalane posadzką ? Jeśli nie to jakie przepisy to regulują ?

3. Jeśli może leżeć pod posadzką to czy może bez osłony czy musi w osłonie rurce czy peszlu ?

4. Jeśli musi w rurce lub w peszlu to jaki peszel należy stosować do instalacji elektrycznych ? Czy może to być peszel przeciety wzdłuż ?

5. Czy istnieje przepis który mówi, że przewód koloru żółto-zielonego nie może pod żadnym pozorem być wykorzystany jako przewód roboczy przez który płynie prąd (np. połączenie przewodem 3 x 1,5 mm miedzy dwoma włącznikami schodowymi) ?

6. Czy istnieje jakiś przepis który obliguje do wykonania instalacji elektrycznej w pokojach ( nie dotyczy kuchni ) gniazd 230 V przewodem o przekroju 2,5 mm ? Czy nie jest optymalnym rozwiązaniem zastosowanie przewodu 2,5 mm do pierwszego gniazda z rozdzielnicy a dalej 1,5 mm ? ( dotyczy obwodów na których jest około 5 gniazdek)

7. Czy do żyrandola który zapalany jest dwoma klawiszami można zastosować przewód 3x1,5 ( niebieski – zero, brązowy – faza, żółto-zielony – faza ) + 1x1,5 mm żółto-zielony jako ochrona ?

8. Czy przewód 3x1,15 mm w izolacji na 750 V prowadzony przez drewnianą konstrukcję sufitu zabezpieczony bezpiecznikiem B16 A musi być prowadzony w rurce lub w peszlu ?

9. Czy dobrym rozwiązaniem jest aby oświetlenie w pokoju było wzięte z obwodu gniazd tego samego pokoju ( 4 gniazda 230V + 1 lub 2 żarówki ) ?
Czy może lepszym rozwiązaniem jest zasilenie całego piętra żarówek z jednego obwodu ( ok. 10 szt ) ?

10. Czy dobrym rozwiązaniem na połączenie puszek jest skręcanie przewodów ze sobą a następnie zawijanie izolacją ?

Witam
Cytat kolegi Totus:
1. Elektryk stwierdzil ze cala praktycznie instalacje bedzie trzeba polozyc na nowo...
Elektryk ma całkowitą rację, stare instalacje nie odpowiadają dzisiejszym przepisom prawnym i normom.
Czy mozna bez obaw zostawic istniejace kable od wlacznikow swiatla do lamp/zyrandoli w pokojach?
Nie, wymagają wymianie, muszą być wyposażone w dodatkową żyłę PE oraz żyły przewodów muszą być wykonane z miedzi.
2. Czy z punktu widzenia prawa/norm itp dla takiej instalacji nalezy przeprowadzic pomiary? Moge je zlecic wykonawcy nowej instalacji elektrycznej?
Oczywiście, elektryk powinien wykonać pomiary ochrony przeciwporażeniowej oraz wystawić protokół.
3. Elektryk wspomnial cos o "osobnych liniach" dla zmywarki, kuchenki mikrofalowej, czajnika elektrycznego i pralki (koszt wykonania drozszy o 15 PLN od zwyklych gniazdek). Rozumiem ze ma to zwiazek ze zwiekszonym poborem mocy przez te urzadzenia? Chodzilo chyba o zrobienie osobnej linii z osobnym bezpiecznikiem od skrzynki tam gdzie licznik (nie potrafie lepiej opisac). Czy powinienem sie na te osobne linie zgodzic i czy taka linia powinna byc tez do lodowki?
Choć to nie jest opisane w żadnej normie, dobra praktyka instalatorska oraz rozsądek, nakazują do odbiorników powyżej 2kW poboru mocy, doprowadzenie oddzielnego obwodu i zabezpieczenia. Do zasilania gniazd w kuchni powinien być odddzielny obwód, niekoniecznie wydzielony tylko do zasilania lodówki. Ale to już zależy od kolegi, jeżeli chce się uniknąć zbędnych wyłączeń tego urządzenia poprzez awarię w innych na tym samym obwodzie to należy dociągnąć odzielny obwód. Tak samo odzielny obwód do zasilania gniazd w łazience.
4. Z waszej praktyki czy z takim elektrykiem powinno sie podpisac umowe? I Z GUBSZA co powinno sie w niej znalezc? Chcialbym sie jakos zabezpieczyc odnosnie gwarancji...

Można podpisać, ale wystarczającą gwarancją jest oświadczenie elektryka (z jego podpisem i danymi ) o prawidłowym, bezpiecznym wykonaniu instalacji elektrycznej zgodnej z obowiązującymi przepisami prawnymi i normami oraz protokół z pomiarów ochrony przeciwporażeniowej.
Umowę można sporządzić odnośnie zakresu robót, kosztu wykonania i terminu – żeby potem nie było niejasności.

Witam i dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Mam jeszcze jedną wątpliwość, jeżeli zdecyduję się na dwa gniazda w jednej ramce to czy nadal potrzebuję dwie oddzielne puszki? Z tego co się orientuję to w jednej puszce mogą znajdować się przewody dla dwóch kontaktów. Czy są jakieś istotne różnice między dwoma rozwiązaniami?


każde gnizdko = jedna puszka choć są gniazda podwójne do systemu ramkowego również zdjęce załączone

sugeruję uzyć tych pomarańczowych do tynków z postu powyżej, czyli głębokich. w kuchni w jednej ramce możesz założyc np 3 gniazda robocze i 2 łączniki do włączania kinkietów albo oświetlenia montowanego w meblach.... w pokojach możesz użyć do 5 gniazd/podłaczenia anteny/telefonu/systemu kina domowego/ lub kombinacji z łącznikami.

W pokoju/salonie często jest tak że do oświetlenia uzywa się 2 obwodów do żyrandola i np 2-3 kinkietów, połączenie tego w sposób estetyczny jak i ergonomiczy pozwala właśnie system ramkowy gdzie w jednym ciągu pion/poziom (w zależnośc od upodobania inwetora) można połączyć do 5 elementów typu łączniki, gniazda ściemniacze itp. Puszki pod osprzęt można osadzać w pionie lub w poziomie w zależności od upodobań i gustu.

W salonie można ułozyć w miejscu instalacji zestawu multimedalnego np 3 rzędy po 5 ramek w górnym zakłada się najczęsciej złacza do podłaczenia kina domowego, czyli 4 gniazda głośnikowe, poniżej można założyc gniazda telegonu, internetu (rj45) dwa gniazda satelitarne do podłaczenie ostatnio popularnych tunerów TVSAT z możliwościa nagrywania.

na samym dole montuje sie gniazda sieciowe do podłączenia urządzeń - jedno gniazdo jedno urządzenie typu TV/ tuner/ DVD/ wzamaczniacz kina domowego.

Niestety nie dysponuje zdjęciami z reala jak to wygląda.....

tutaj masz linka do strony producenta systemów ramkowych

http://www.hager.pl/index.php?scr=1024&id=923

choć również możesz na stronach legranda albo też berkera zobaczyć jak to wygląda i jakie są mozliwości...

tej...i tu zatrzymał się w połowie myśli.
Uśmiechnął się złośliwie, szczerząc koślawe zębiska.
- Taaak. To do niej podobne. Amatorka jedna! Gładkiej bużki i spalinowego depilatora!
Frankowi już coś świtało. To nie gorzałką się otruł. To Magda zrobiła maseczkę. Z kremu na zmarszczki a i musztardy, z pasty do butów i kiszonego ogórka. Zamieszała składniki w miseczce w kwiatki, już miała zacząć, ale za póżno. Towarzystwo z bloku, a i z połowy miasta zleciało się na imprezkę. Ale wróciła do niej. Po trzech godzinach. Wszak dzień bez maseczki, to dzień stracony. W połowie balangi, w pijanym zwidzie nakładała maseczkę, myląc lustro z buzią. No ale ktoś jej znowu przerwał.
- No nie no, ludzie! Relaks w takich warunkach jest niemożliwy!
Miseczkę w kwiatki postawiła w kuchni i rzuciła się w wir imprezowych swawoli.
Franek , kiedy wpadł na imprezkę, nieproszony - jak zwykle, swoim zwyczajem, najpierw skierował się do kuchni. Wkurzył się strasznie:
- No co to jest? To ma być żarcie? Te jogurciki, sucharki, bananki, grzanki i kukurydziane płatki. No kto to je?
Ale coś tam na płycie głośno bulgotało. W wielgaśnym garze gotowało się mięcho.
- Jest dobrze – pomyślał Franek. - Wreszcie coś dla ludzi. Włochatą łapą sięgnął do gara, wyjął wielgachne golonko. Jeszcze pajda chleba. Jest. Franek gusta miał niewyszukane. Ale bez musztardy? Nigdy! Jest i musztarda. Na tyle mięcha duuużo jej, w miseczce w kwiatki, I jaka kolorowa, francuska.
Tak oto Franek znalazł sprawcę mąk jego okrutnych. No to posłucha teraz co o niej myśli.
- To przecież ja, krwawy Franek. Popamięta mnie jędza ! Gdzie się schowała. Już ja ją znajdę.
Popędził korytarzem. Wpadł do pokoju. Stanął jak wryty. Wywalił oczyska.
- Nieee, to jakieś zwidy!
Bzykanie. Muszka na żyrandolu prostuje skrzydełka. Na wyrku młodzian. Poznał go wczoraj. Rzeżbiarz ogrodowy. Fajny chłopina. Trochę nerwowy. A przed nim Magda. Stoi jak zaklęta. Młodzian przerwał koncert, odłożył fifulkę. Wielbiącym wzrokiem wpatrzony w Magdę. Znalazł swoją laskę, na co mu castingi. Ścisnietym gardłem wydukał:
- Będziesz moją muzą?

A Magda stoi. Wzrok wlepiła w szafkę. Nie widzi młodziana, nie słyszy pytania.
- Taak, tam na szafce leży mój depilator! Ale co on tu robi?

Franek....

G1: Krasnolud wojownik G2:Półelf łotrzyk G3:Człowiek zaklinacz MG: Ja
Jeszcze dodam:

krasnolud: Potniemy dywan i będziemy go sprzedawać jako podstawki pod piwo
***
MG:Okno jest zabezpieczone
G1:Jest Krata? Sprzedamy ją na złom!
***
Po ataku na pająka: Pewnie nam teraz na głowę spadnie jakaś Ożywiona Brona
***
Po godzinie grania:
G1 do G2: Jak masz na imię?
***
G3 streszcza przebieg poprzedniej sesji G1(którego nie było):
Tropiciel przeciął dywan, a później zaczęliśmy myśleć..
***
G3 na początku sesji: No to wio!
***
Gracze sprzedają dywan:
G3: Ten dywan jest magiczny, świeci się.
G1(przerywa mu): Jest fluororestencyjny!
***
MG: Gobliny zobaczyły was i umarły ze śmiechu
***
G1: Wali palcami w stół
MG: Przestań!
G1:Gram na toporze
***
G1: Czym się różni topór do rzucania od toporu bojowego?
***
Gracze schodzą do piwnicy:
G1:Ja się turlam
MG do G2:Widzisz turlającego się na ciebie krasnoluda.
G2: Podskakuję
MG:Udało ci się. Krasnolud walnął łeb w ścianę, stracił 1pw
G2 i G3: Tylko 1?
MG: Bo ma zakuty łeb
***
Krasnolud z ekwipunkiem ważył więcej niż niż miał wzrostu
***
Gracze mają manię zabierania dywanów
MG: W holu widzicie bogato zdobiony dywan..
G3:Ile waży..
(miał 8m)
MG:...Na ścianach wiszą obrazy
G3(z myślą ich ukradnięcia):Jakie?
***
Pewna posiadłość po wizycie graczy:
W holu brak dywanu i żyrandolu, w kuchni brak sztuczców i kafelków, wyniesione wina z piwnicy.
***
MG:Widzicie posążek pająka z kobiecą głową..
G1:Chowam go do plecaka

Nie podaję imion bo mnie Pietro zabije(chociaż wcale nie był krasnoludem)
Aha z wczorajszej sesji okrzyk bojowy: Na nich! Sruuu! AAAA! Dżihad!

Spoko na natępną wezmę tylko k20 i nie powiem że ten okrzyk był twój:D

Myers, pozbawiony dolnych partii odzieży, leżał gustownie ułożony na mahoniowym stole, wyglądając jak pieczone prosie. Zamiast jednak półmiska podłożono pod niego końską derkę, na której tle prezentowała się krzykliwie jego ozdobiona piórami koszula i naszyjnik z pazurów niedźwiedzia, i która bogato została przybrana mnóstwem butelek, szmat i bandaży.
Nie miałam czasu na zmianę stroju, z wędzarni doniesiono skórzany rzeźniczy fartuch, Phaedre upięła moje długie, falbaniaste rękawy, odsłaniając mi przedramiona.
Przyniesiono dodatkowe świece bym miała więcej światła, kandelabry i żyrandol płonęły, beztrosko wypalając pachnący pszczeli wosk. W przeciwieństwie do Myersa wydawały piękną woń.
Bez wahania sięgnęłam po karafkę z kredensu, chlusnęłam drogą, znakomitą brandy w pokryte ciemnymi, kręconymi włosami krocze.
'Kosztowna metoda tępienia wszy', padła za mną krytyczna uwaga, podsumowując pośpieszną ucieczkę niezliczonych maleńkich form życia przed zalewającą je powodzią.
'Ah, umrą przynajmniej szczęśliwe' powiedział głos, po którym rozpoznałam Iana.
'Przyniosłem twoją skrzynkę, ciociu.' Położył koło mojego łokcia skrzynkę z lekarskimi przyrządami i otwarł ją.
Złapałam za drogocenną niebieską butelkę z destylowanym alkoholem i zakończony prosto skalpel. Trzymając ostrze nad miską, polałam je alkoholem, a w międzyczasie przyglądałam się tłumowi, by wyłowić zeń odpowiednich pomocników. Nie powinno było ich braknąć wśród ciżby pękającej od tłumionego śmiechu i komentarzy, która w ogólnym napięciu i oczekiwaniu zapomniała o przerwanym obiedzie.
Dwóch krzepkich woźniców zostało przywołanych z kuchni do trzymania pacjenta za nogi, Andrew MacNeill i Farquard Campbell zaofiarowali się trzymać ramiona, Młody Ian zajął miejsce przy moim boku i trzymał dużą świecę, dostarczając dodatkowego źródła światła. Jamie zajął pozycję głównego anestezjologa przy głowie pacjenta, z pełną whisky szklanką przy zwiotczałych i wydających chraplliwe odgłosy ustach. Sprawdziłam czy wszystkie moje pomoce i igły do szwów są gotowe, wzięłam głęboki oddech i skinęłam na moich towarzyszy.
'Do dzieła.'

to naprawdę ładna ściana:)

Ps. kuchnia - co myślisz o żyrandolu ;>? i może małe elementy wyrysowane na ścianach

A zieleń cudowna!

Jeśli kumaty elektryk i inwestor nie ma węża w kieszeni dodaje się o jeden lub dwa przewody więcej sprawdza się szczególnie w kuchni.Albo salon 30 m2 zasilenie żyrandola 4*1,5? dla mnie to za mało, a inny mówi że za dużo.

Pisałem wcześniej w inny wątku o instalacji w starym drewnianym domku. Informacje jakie od Was uzyskalem pozwoliły mi na podjcie deczyji co do instalacji w tym budynku. Pochwaliem sie przy piwku o tym swemu koledze. I ... zaczeły się pytania na które zapewne uzyskamy odpowiedzi
A mianowicie:

Kolega jest na etapie instalacji elektrycznej w swoim domu i postanowiliśmy napisać zapytanie kolejne dotyczące jego domku.

Rozmawiał już z elektrykiem i elektryk zaproponował wykonanie instalacji elektrycznej w podłodze ( w peszlu lub też bez jako przewody gołe kolega ma zdecydować o formie wykonania).
- Czy są przepisy które mówią o tym jak powinno być czyli czy peszel lub rurki są niezbędne czy też można zabetonować przewody gołe w podłodze.
- Czy można do żyrandoli puszczać po stropie w rurce w peszlu lub bez.
- To, że powinne być obwody instalacji gniazdek i oświetlenia oddzielnie to już od Was wiem . Choć elektryk podważa to, ż eobwody powinny być koniecznie rozbite i upiera się przy zastosowaniu rozwiazania aby dać zasilanie na pomieszczenie i bez rozbijania światło i gniazda. Nie wiem też ile powinno być takich obwodów, czy wystarczy na pietro ( 4 pomieszczenia) oświetlenia jeden obwód. I ze dwa na gniazdka.
- czy do gniazdka na podwórko nalezy dać oddzielny przewód czy można dać z pokoju przez ścianę jak to proponuje elektryk ?
- Na jakiej wysokości powinny być puszki do gniazdek i do włączników ( widziałem na najróżniejszych) Czy są wytyczne jakieś ?
- Czy są potrzebne jakieś tam szyny wyrównawcze czy też zbiorcze do uziemiania wanny plastikowej i zlewu ?
- Ile obwodów dać na kuchnię ?
- Czy w łazience można zastosować oświetlenie halogenowe ?
Dziękuję za odpowiedzi.

Iweta ja mam seledynkę w kuchni na dwóch ścianach a na pozostałych dwóch zimny błękit--lodowy się chyba nazywał
u nas mieszkanie to salon Ikea
wdużym pokoju mamy samą Ikea--tylko żyrandol nie

ja chciałam w tym tyg pomyć żyrandole i okno w kuchni..ale narazie daruję sobie, bo mam taki katar ze nie wlezę na stołek bo mi sie w głowie kręci...
wrrr

Myślę, że niektórzy mężczyźni źle znoszą świadomość, że ich żona jest "lepsza". Czy to awans, czy studia, czy cokolwiek innego...
Również moje małżeńskie kryzysy miały miejsce właśnie w takich momentach. Uważam, że nie ma tu miejsca na tłumaczenie, TAK JEST. KROPKA.
Nauczona doświadczeniem życiowym, zrezygnowałam ostatnio z możliwości awansu. Zamiast szefować nowo powstającej placówce dla osób niepełnosprawnych, zostaję na "starych śmieciach". Zdecydowanie i nieodwołalnie.
Powiedziałam o propozycji mężowi. Z grzeczności namawiał mnie na skorzystanie z okazji. Powiedziałam, że nie skorzystam...Nie mam "kierowniczej duszy", nie znoszę "oficjałek", reportaży i decydowania jak podzielić premię...Kocham swoją pracę tu na dole, wśród ludzi, tu jest moje miejsce i mnóstwo do zrobienia.
Wiecie co? Ta moja odmowa zaczęła jeszcze bardziej odmieniać Piotra. Naprawdę zaczął się interesowć nie tylko moimi problemami ale też (!!!) synów. Coraz więcej czasu spędza w kuchni, łapie się za gotowanie i ...oczekuje pochwał. A że dobrze gotuje więc mu ich nie szczędzę, co "napędza" go do jeszcze większych starań. Przed Świętami na przykład, sam z siebie pomył żyrandole, drzwi. Przeczytał kartkę, na której zapisałam dla siebie plan zajęć. Potem sam prosił o pomysły. Zaczął dostrzegać, że wykonuję tysiące prac, które dotychczas nie zaprzątały mu głowy. Działania ojca wpływają na chłopców, którzy widząc jego zainteresowanie domem, również zaczynają się włączać.
Pan uzdrawia rodzinę, o co proszę w codziennych modlitwach, ale już wiem, że od nas samych również oczekuje czegoś w zamian. Jak to w miłości... Miłość będzie kwitła tylko wtedy gdy obie strony chcą coś z siebie dawać. Gdy daje jedna strona, a druga tylko bierze (jak ja kiedyś) to kwitnie egoizm. Widzę teraz po sobie, że dawanie daje mi więcej przyjemności niż branie. Czyjś uśmiech, radosne spojrzenie jest największą nagrodą za moje starania, często - zmęczenie.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę nam wszystkim, kochani, błogosławieństwa Dzieciątka, wszelkich potrzebnych łask, Miłości przez duże M i uzdrawiania naszego życia w Bogu.
Maleńka Miłość w żłobie śpi
Maleńka Miłość przy Matce Świętej
Dziś całe niebo, ziemia lśni
Dla tej Miłości maleńkiej.

W kuchni jakiś żyrandol i kinkiety bo jest duża
W dużym pokoju dwa średnie żyrandole
A w następnym już mam żyrandol ale pewnie niedługo go zmienię.
Niestety mam bardzo duże pokoje więc dopasowywanie oświetlenia jest masakryczne.

Kolor twojej łazienki?

Polakom coraz częściej dokuczają korki. Powodują niepotrzebne
przestoje, stratę czasu i nerwowość....
A ileż prościej byłoby zamykać jabole kapslem...

Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.
- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!

Szalejacy kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
- Czesc stary, jak sypiasz?
- Jak niemowlę.
- Żartujesz?
- Nie. Wczoraj calą noc płakałem i dwa razy sie zesralem.

Maria Kaczyńska wyjechała na weekend. Prezydent nie miał co do gęby włożyć, więc zabrał dwóch ochroniarzy BOR-u i wybrał się do restauracji.
- Co pan poleca - pyta kelnera.
- Dzisiaj mamy wyśmienitą zupę z żółwia - odpowiada kelner.
Prezydent zamówił polecaną zupkę, czeka 30 min, 40, 50... Zniecierpliwiony wysyła wreszcie BOR-owika do kuchni. Ten wchodzi i pyta: - co tak długo z tą zupą?
Widzi, że kucharz trzyma żółwia i macha mu nożem przy skorupie chcąc uciąć łeb.
Ale co ciachnie, to żółw chowa głowę do skorupy. BOR-owik na to: - pomogę panu!
Przytrzymał skorupę wielką łapą, wsadził żółwiowi palec w dupę.... Żółw wytrzeszczył gały i wyciągnął prężnie szyję a kucharz obciął mu łeb.
Zachwycony kucharz pyta BOR-owika: - ależ to było świetne panie, skąd zna pan taką sztuczkę?
BOR-owik na to: - Widzi pan naszego prezydenta? Szyi nie ma a krawaty nosi!

Siostra Maria Katarzyna mieszkała w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia weszła do sklepu i powiedziała:
- Jacek, daj mi ćwiartkę brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzyknął Jacek - Nigdy bym tego nie zrobił! Nigdy nie sprzedałem alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedziała siostra - To dla matki przełożonej - zniżyła głos - Ma zatwardzenie, no wiesz...
Jacek sprzedał więc jej brandy. Później zamknął sklep i poszedł do domu. Kiedy mijał klasztor i zobaczył siostrę Marię Katarzynę. Śpiewała i tańczyła na chodniku, wirowała, machała rękami jak ptak. Zbliżał się tłum, więc Jacek przepchnął ja dalej i krzyknął:
- Siostro Mario Katarzyno! Na litość boską! Powiedziała mi siostra, że to na zatwardzenie siostry przełożonej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedziała:
- Bo tak jest, mój młodzieńcze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to się zesra!

1
Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu.
Przed bramą, po ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę.
- No dobrze ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom, że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery!!! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!

Młode małżeństwo,Piękna żona,wspaniały dom świeżo wybudowany...
Mąż poszedł zaprosić znajomych na parapetówkę,a żona w tym czasie postanowiła wziąść prysznic.Weszła do nowiutkiej łazienki,rozebrała się i zaczęla oglądać swoje młode cialo w dużym lustrze.W pewnym momencie zrobiła szpagat i przssala się do podlogi.
Przyszedł mąż,widząc co się stało próbuje pomóc żonie ale bezskutecznie.Nie widząc innego wyjścia dzwoni po fachowca.Po 15 min gość zjawia się w domu ogląda sytuację i mówi:
-Panie nie ma innego wyjścia,trzeba kuć
Na to mąż:
_Ale jak to kuć?Terakota z Wloch na specjalne zamówienie,tysiąc euro za nią dalem.Proszę Pana wszystko,aby nie terakota.
Gościu stanął popatrzył jeszcze raz,poślinił palce i zaczyna masować kobiecie sutki
-Co Pan k..wa wyprawiasz???-krzyczy mąż zdziwiony
-Jak to co???Podnieci się,puści soki,przeciągniemy po podłodze do kuchni,a tam już z gumoleum pójdzie

Młode małżeństwo remontowało mieszkanie. Jako że malowali to mąż robił to w samych bokserkach. Żona w tym czasie poszła do sklepu po żyrandol, i przy okazji kupiła winko. Po jej powrocie wypili kilka kieliszków i stwierdzili że zawieszą żyrandol. Mąż postawił dwa krzesła jedno na drugim wspiął się na nie, i począł wieszać żyrandol. Żona asekurowała krzesła. Trzyma je i patrzy w górę a tam z bokserek wystaje mężowi jedno jądro... Więc się uśmiechnęła i delikatnie pstryknęła mu w jądro. A mąż JEBUT z tych krzeseł, żyrandol rąbnął o glebę, potłukł się. Zona przestraszona mąż z przerażeniem w oczach zrywa się z podłogi i krzyczy:
- Ale mnie prąd jebnął! Dobrze że nie zabił..

my zyrandoli długo szukalismy. glownie kaja, leroy, taki mały sklep przy ryskiej i na legionowej. Ostatecznie kupilismy w kai, dosc tanie. Do kuchni tez upatrzylismy i w kai był tanszy o 20 zł niz w leroyu, tylko koloru nie było. Najwiekszy wybor to chyba kaja i leroy.

1
Donia1981, super chałupka - jaki kolor masz na ścianie w dużym pokoju - coś mi się podoba - chyba podobny kuchnia bardzo ładna - coś podobna chyba do mojej - jaki kolor szafek?? a jaki żyrandol kaliowy pozazdrościć i pogratulować

1
Kasiu kolorystykę przedpokoju macie rewelacyjną, a żyrandol faktycznie przypomina ufo Roletka podoba mi się najbardziej ta w kuchni - śliczny kolor.

Ale hartkor. Potłukłem żyrandol w kuchni głową (:

Ale hartkor. Potłukłem żyrandol w kuchni głową (:

lol ;o

Waldku fakt jak go rozlożyłem w domu he he 2s to składałem go 2godz


a ja z Maćkiem szukamy takiego co się rozkłada 10 sek. ale ma pełne wyposażenie - no wiecie kibelek, kuchnia, kino domowe a na suficie od razu wisi żyrandol


Czy ktos mial jakis kontakt Spoldzielnia Budowy Mieszkan (wilczynskiego) i


Od 8 miesiecy mieszkamy. Niestety mamy bardzo negatywne odczucia. Zakup byl
nie powiem fajny, dosyc niski - 2138 zl/m2 w sierpniu 2004 roku - 44m2 za
ponad 93 kzl. Ale tyle niedorobek mamy ze az strach. Z drugiej strony
podobno bloki, ktore zostaly postawione po naszym sa lepsze (ten niebieski
i i teraz nowy jest malowany na taki fioletowawy).
Kilka uwag:
1, Jak kupujesz jestes super klientem, robia wszystko z mieszkaniem jak
chcesz, witryny, scianki wg projektu, po odebraniu martw sie sam
2. U nas jest bardzo glosno, szczegolnie sasiedzi z gory i dolu sa bardzo
slyszalni, na proby reklamowania, pani M. z SBM'u stwierdzila, ze albo my
albo sasiedzi mamy za malo firman i zalon oraz mebli no i ze jestesmy
ogolnie pzewrazliwieni, a ja kur...a odpoczac w domu nie moge. Ale okazuje
sie, ze wykonanie bloku jest takie sobie. Jako izolacje akustyczna
zastosowano 2cm styropian, w nastepnym tygodniu wezme rzeczoznawce by
posprawdzal pare rzeczy - np. opaski dylatacyjne. W sumie byloby niezle
gdyby nie te halasy. Chyba bedziemy reklmowac mieszkanie.
2. Wykonanie rurek CO rozni zie od projektu
3. Jak odbieralismy mieszkanie, majster (p. U.) powiedzial, ze w tych
blokach najlepije mieszkac max 5 lat i uciekac, wiec cos o tym musi
swiadczy.
4. Chca zrobic osiedle monitorowane, juz jest plot a chca cieci, ochrone,
bramy i takie tam - naciaganie mieszkancow w bialy dzien.
5. Wykonanie jak sie okazuje jest hmm koszmarne. Balkony powyzej powinny
byc wysuniete w stosunku do tych co sa ponizej - u nas jest odwrotnie -
deszcz pada na witryne. Teraz robimy remont kuchni i lazienki - glazura i
fachowiec nie moze znalec katow prostych a mialy byc,
6. Scianki sa z cienkigo promonta gipsowego - 8cm a dzwiek sie niesie jak
choler.
7. Ostatnio wiercilem w stropie otwor (8mm szerokie), strop 16 cm betonu,
na zyrandol swoja super nienowa wiertarka z praktikera za 49,99zl z
przesuwajacym sie udarem, oraz wiertlem 8mm za 2 zl chyba z 10 szt do
betonu - trwalo to zadziwiajaco krotko.
8. Oplaty - ciagle cos mieszaja, a to jakies oplaty stale, a to abonament
rozliczenia wodomierzy. Ogolnie za miesiace zimowe placimy wiecej okolo
50-60 zl za ogrzewanie. Do tego bylo ostatnio okolo 50 zl X 6mcy za
ogrodzenie (dziadygi krzywo jeszcze postawili) w sumie rachunki ziomowe
(bez pradu) to 300 zl (z ogrosdzeniem) a teraz zapalacilismy 200 zl. Ale
ogolnie nie moge powiedziec ile placimy. Szczegolnie te stale oplaty...
9. Jak cos zalatwic z administracja to trzeba na pismie bo maja w nosie, a
i znaja sie lepiej od Ciebie. A czasami nie wiedza o czym mowia. Ogolnie w
kazdym administrowanym budynku w zarzadach wspolnoty maja swoich ludzi.
10. Juz 3 razy naprawiali nam licznik ciepla i ciagle nie dziala za dobrze.
Wlaczniki swaitala na klatce od 8mcy nie dzialaja a zglaszalem z 3 razy.
Fakt odbojnik drzwi wejsciowych zalozyli na moja prosbe szybko, chyba, ze
naprawy obijanych scian im sie znudzily.
11. Jezeli brac u nich mieszkanie to te 2poziomowe, sasiadow nie slyszysz
fajne mieszkania 3 poziomowe (a za 2 palcisz).

Jak cos to zadaja kokretne pytanie a postaram sie odpowiedziec.

PZDR
Adam74


Grunt to dobre opanowanie "polska jezyka" w mowie i piśmie; no ale fakt,
odpowiedź wyczerpująca... :-)

Partycja


| Czy ktos mial jakis kontakt Spoldzielnia Budowy Mieszkan (wilczynskiego)
| i

Od 8 miesiecy mieszkamy. Niestety mamy bardzo negatywne odczucia. Zakup
byl
nie powiem fajny, dosyc niski - 2138 zl/m2 w sierpniu 2004 roku - 44m2 za
ponad 93 kzl. Ale tyle niedorobek mamy ze az strach. Z drugiej strony
podobno bloki, ktore zostaly postawione po naszym sa lepsze (ten niebieski
i i teraz nowy jest malowany na taki fioletowawy).
Kilka uwag:
1, Jak kupujesz jestes super klientem, robia wszystko z mieszkaniem jak
chcesz, witryny, scianki wg projektu, po odebraniu martw sie sam
2. U nas jest bardzo glosno, szczegolnie sasiedzi z gory i dolu sa bardzo
slyszalni, na proby reklamowania, pani M. z SBM'u stwierdzila, ze albo my
albo sasiedzi mamy za malo firman i zalon oraz mebli no i ze jestesmy
ogolnie pzewrazliwieni, a ja kur...a odpoczac w domu nie moge. Ale okazuje
sie, ze wykonanie bloku jest takie sobie. Jako izolacje akustyczna
zastosowano 2cm styropian, w nastepnym tygodniu wezme rzeczoznawce by
posprawdzal pare rzeczy - np. opaski dylatacyjne. W sumie byloby niezle
gdyby nie te halasy. Chyba bedziemy reklmowac mieszkanie.
2. Wykonanie rurek CO rozni zie od projektu
3. Jak odbieralismy mieszkanie, majster (p. U.) powiedzial, ze w tych
blokach najlepije mieszkac max 5 lat i uciekac, wiec cos o tym musi
swiadczy.
4. Chca zrobic osiedle monitorowane, juz jest plot a chca cieci, ochrone,
bramy i takie tam - naciaganie mieszkancow w bialy dzien.
5. Wykonanie jak sie okazuje jest hmm koszmarne. Balkony powyzej powinny
byc wysuniete w stosunku do tych co sa ponizej - u nas jest odwrotnie -
deszcz pada na witryne. Teraz robimy remont kuchni i lazienki - glazura i
fachowiec nie moze znalec katow prostych a mialy byc,
6. Scianki sa z cienkigo promonta gipsowego - 8cm a dzwiek sie niesie jak
choler.
7. Ostatnio wiercilem w stropie otwor (8mm szerokie), strop 16 cm betonu,
na zyrandol swoja super nienowa wiertarka z praktikera za 49,99zl z
przesuwajacym sie udarem, oraz wiertlem 8mm za 2 zl chyba z 10 szt do
betonu - trwalo to zadziwiajaco krotko.
8. Oplaty - ciagle cos mieszaja, a to jakies oplaty stale, a to abonament
rozliczenia wodomierzy. Ogolnie za miesiace zimowe placimy wiecej okolo
50-60 zl za ogrzewanie. Do tego bylo ostatnio okolo 50 zl X 6mcy za
ogrodzenie (dziadygi krzywo jeszcze postawili) w sumie rachunki ziomowe
(bez pradu) to 300 zl (z ogrosdzeniem) a teraz zapalacilismy 200 zl. Ale
ogolnie nie moge powiedziec ile placimy. Szczegolnie te stale oplaty...
9. Jak cos zalatwic z administracja to trzeba na pismie bo maja w nosie, a
i znaja sie lepiej od Ciebie. A czasami nie wiedza o czym mowia. Ogolnie w
kazdym administrowanym budynku w zarzadach wspolnoty maja swoich ludzi.
10. Juz 3 razy naprawiali nam licznik ciepla i ciagle nie dziala za
dobrze.
Wlaczniki swaitala na klatce od 8mcy nie dzialaja a zglaszalem z 3 razy.
Fakt odbojnik drzwi wejsciowych zalozyli na moja prosbe szybko, chyba, ze
naprawy obijanych scian im sie znudzily.
11. Jezeli brac u nich mieszkanie to te 2poziomowe, sasiadow nie slyszysz
fajne mieszkania 3 poziomowe (a za 2 palcisz).

Jak cos to zadaja kokretne pytanie a postaram sie odpowiedziec.

PZDR
Adam74




2. U nas jest bardzo glosno, szczegolnie sasiedzi z gory i dolu sa bardzo
slyszalni, na proby reklamowania, pani M. z SBM'u stwierdzila, ze albo my
albo sasiedzi mamy za malo firman i zalon oraz mebli no i ze jestesmy
ogolnie pzewrazliwieni, a ja kur...a odpoczac w domu nie moge. Ale okazuje
sie, ze wykonanie bloku jest takie sobie. Jako izolacje akustyczna
zastosowano 2cm styropian, w nastepnym tygodniu wezme rzeczoznawce by
posprawdzal pare rzeczy - np. opaski dylatacyjne. W sumie byloby niezle
gdyby nie te halasy. Chyba bedziemy reklmowac mieszkanie.


Pani M. z SBM należy pogratulować fantazji w udzielaniu odpowiedzi :)
W budownictwie i nie tylko funkcjonuje takie pojęcie jak izolacyjność
akustyczna Rw(jest to zdolność przegrody do tłumienia dźwięków wyrażona
w dB) Wg polskich norm sytuacja przedstawia się następująco:
-dla ścian oddzielających mieszkania Rw 50dB,
-dla ścian oddzielających pokój - pokój Rw = 30-35dB
-dla ścian oddzielających pokój - sanitariat Rw 35dB
-dla stropów Rw 51dB
Poszczególne przegrody mają takie oto parametry:
- strop betonowy grubości 15cm z tynkiem i posadzką (bez dodatkowego
styropianu) Rw 52db
- ściana z silikatów gr 15cm Rw = 51dB
- ściana z silikatów gr 12cm Rw = 46dB
- ściana z silikatów gr 6cm Rw = 37dB

Czyli Twój strop spełnia wymagania normowe. Ciesz się z 2cm styropianu,
którego przecież nie musiało być. Pozostaje Ci więc założenie większych
firan ;)

2. Wykonanie rurek CO rozni zie od projektu


Masz podstawę do reklamacji, więc reklamuj. Jednak jeśli zastosowano
lepsze i droższe rozwiązanie niż w projekcie to siedź cicho bo inaczej
to jeszcze będziesz musiał dopłacić.

5. Wykonanie jak sie okazuje jest hmm koszmarne. Balkony powyzej powinny
byc wysuniete w stosunku do tych co sa ponizej - u nas jest odwrotnie -
deszcz pada na witryne.


Może taki był projekt. A tego jak architekt się uprze to już nikt nie
zmieni. A znam paru takich upartych.

  Teraz robimy remont kuchni i lazienki - glazura i

fachowiec nie moze znalec katow prostych a mialy byc,


Mogę się założyć, że wg PN Twoje tynki są w normie :)

7. Ostatnio wiercilem w stropie otwor (8mm szerokie), strop 16 cm betonu,
na zyrandol swoja super nienowa wiertarka z praktikera za 49,99zl z
przesuwajacym sie udarem, oraz wiertlem 8mm za 2 zl chyba z 10 szt do
betonu - trwalo to zadziwiajaco krotko.


Wiercąc stropy od dołu to normalne zjawisko. Nie obawiaj się. Nie zwali
Ci się na głowę.

11. Jezeli brac u nich mieszkanie to te 2poziomowe, sasiadow nie slyszysz
fajne mieszkania 3 poziomowe (a za 2 palcisz).


Wykorzystywanie ostatniego poziomu (strychu) na cele mieszkaniowe jest
nielegalne z kilku powodów. Nie bedę ich tu wymieniał bo mi się już nie
chce. :)

PZDR
Adam74


Pozdr.

Ahmes